co widać z okna biedaków
zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

Święty na dziś

Święty na dziś
10 św. Wawrzyniec, diakon i męczennik bł. Amadeusz Portugalski, zakonnik św. Filomena, męczennica bł. Edward Detkens, prezbiter i męczennik bł. Edward Grzymała, prezbiter i męczennik

Wiadomości 45 lipiec 2020 kliknij

KRS 0000132424
Fundacja Domy Wspólnoty Chleb Życia

Zmieniaj świat razem z nami. Przekaż 1% podatku dla ludzi, którym pomagamy- dla dzieci, niepełnosprawnych, bezdomnych, starszych i chorych. My zrobimy resztę. Tylko musimy mieć za co......

memento

Zamarzają rury, nie możemy ubłagać, żeby firma- monopolista dowiozła gaz, stan zbiornika właściwie zero, nie wiem jak to jeszcze grzeje, w domu temperatura 10 st, na zewnątrz w dzień -20, w nocy ponad 30,drogi od wielu dni nie posypane, umarznięci ludzie, nawet niepełnosprawni, rozładowują tira z ciuchami na handel, żeby było na opał, jedzenie a tu dzwoni rozkosznie Pani od Wojewody Świętokrzyskiego, żebyśmy koniecznie policzyli w nocy bezdomnych, bo Ministerstwo chce wiedzieć i prowadzi statystykę. Zaraz też przychodzi mail od Wojewody Warszawskiego z podobną propozycją.
Drogie Ministerstwo. Od kiedy to liczycie cudze barany? Sytuacja jest bardzo trudna, koszta utrzymania w związku z pogodą ogromne, roboty huk, ludzie muszą mieć ciepło, jedzenie, środki czystości, a Wy -halo…..gdzie jesteście z pieniążkami i

czytaj dalej...

kretyństwo czy popis?

W Warszawie co noc straż miejska zwozi przemarzniętych ludzi. Od kilku lat te służby pracują na medal. Wożą ludzi znalezionych na śmietnikach, dworcach, klatkach schodowych, brudnych i często po prostu śmierdzących. Nie ujmując nic służbie zdrowia, nie spotkaliśmy się ze strony strażników z odmową przyjazdu po bezdomnego z powodu tego, że śmierdzi. A potem praca nad ogrzaniem, kąpielą, nakarmieniem. I w dzień nie ma kiedy odespać. Dzisiaj modliliśmy się o ustanie mrozów. Powód bardzo przyziemny- kończy się gaz w Zochcinie i nie wiadomo kiedy dowiozą.Stan alarmowy- przykręcenie ogrzewania na minimum i ubieranie się do spania. Wiele rodzin tak żyje, śpiąc w jednej ogrzanej izbie, żeby oszczędzić opał. Jest teraz -31 na termometrze. A jutro rozładunek transportu z Holandii. Dzięki niemu

czytaj dalej...

wolno i wolność

Przepraszam za nieobecność wirtualną. Obecność rzeczywista polegała na próbach zwiększenia szybkości i zasięgu internetu i telefonu, co w naszych warunkach okazało się wyzwaniem trudnym, ale – uwieńczonym sukcesem. Po zmianie operatora, zainstalowaniu kolejnych, niestety drogich, anten osiągnęliśmy poziom kontaktowania się ze światem porównywalny z niewielkimi polskimi miastami. Robert mało nie spadł z dachu montując to wszystko, ale działa. Robert i internet oraz telefon komórkowy. Niektórzy żałują widoku siostry stojącej na ławie i trzymającej telefon wysoko w trakcie rozmowy, bo inaczej przerywało zasięg. No i jeszcze to wszystko musiałam sama skonfigurować.
 I gdzie tu e-Polska, czy z hukiem głoszony program e-Świętokrzyskie?
Dom wygląda jak siedziba CIA- anten do wszystkiego wisi chyba z 10. W kuchnio- biurze, gdzie pracuję i toczy się

czytaj dalej...

zobowiązanie

Remont sali sypialnej w noclegowni dla kobiet skończony.Zrobiła go pięknie pewna firma, tym piękniej, że za darmo i sami to zaproponowali. W domach pełno, ale nie tragicznie. Każdy z naszych warszawskich domów obrasta w przyjaciół, którzy co jakiś czas coś podrzucą i dzięki temu żyjemy razem z prawie 300 bezdomnymi ludźmi. Na wsi też się krzątamy za zaopatrzeniem, choć tu trochę trudniej.
Od początku naszej działalności opieramy się na przekonaniu, że biedacy są Pana Boga i On się o nich troszczy. Oczywiście na taką miarę, na jaką nam na nich zależy.
I właśnie zdałam sobie sprawę, że od dość dawna nie spotkałam się z jakąś nieżyczliwością. Może dlatego, że ze względu na pogodę mniej wyjeżdżam? A może dlatego, że ludzie

czytaj dalej...

cerowanie Świata

 notatki z tego bloga

Dobro jako choroba zakaźna

kontynuacja wpisów z lat 2012-2014 

sposób na cholernie szczęśliwe życie

wywiad z B.Strzelczykiem i P.Żyłką

Odłóż tę książkę i zrób coś dobrego

rozmowa z B.Strzelczykiem i P.Żyłką