co widać z okna biedaków

KRS 0000132424    Fundacja Domy Wspólnoty Chleb Życia

Zmieniaj świat razem z nami. Przekaż w nasze ręce 1% swojego podatku. 

"Żeby być Dobrym Samarytaninem trzeba mieć pieniądze"./M.Thatcher/

zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

Zmiana numerów telefonów w kilku naszych placówkach

dom dla ludzi bezdomnych w Jankowicach

+48 518681012 

 

biuro Fundacji i szwalnia w Jankowicach

+48 882847739 


WIADOMOŚCI 42 za rok 2018 kliknij, żeby rozwinąć

wstyd

Spotykam ludzi, którzy się wstydzą. Nie tego, że zrobili coś złego. Tego, że zrobili coś dobrego. Począwszy od uczniów, którzy wstydzą się porządnie uczyć i zachowywać, po dorosłych, którzy ukrywają przed innymi, że komuś pomagają, nikogo nie wykorzystują, porządnie pracują. Wielu mieszkańców naszych domów jest dołowanych przez cwaniaków, którzy wykpiwają rzetelność i uczciwość. Może by jakaś akcja/ nie znoszę akcyjności/ i koszulki z napisem: “staram się być przyzwoity” albo: “uczciwość jest cool.” Ale to nie takie proste, mimo, że żyjemy w demokracji. Każda chwila wymaga od nas wyboru. A pokus się namnożyło. I nacisków też. To ryzykowne być wiernym zasadom. Inaczej niż w czasach komunizmu, ale czasami bardzo.
Załatwić sobie coś, czy na to zapracować? Tylko jak wszyscy zechcą załatwiać

czytaj dalej...

dom

Grypa i zmęczenie. Dzisiaj byłam w Łodzi na debacie Tygodnika Powszechnego o braterstwie, solidarności i ekonomii. Wróciłam przed chwilą. Wszystko w porządku, w domach spokój, nawet psy i kot nakarmione, a w świetlicy dla młodzieży szyby całe. Dzielna Ewelina z naszego domu dla samotnych matek trzyma tam porządek.  Powrót do domu. Z innego świata. Ani lepszego, ani gorszego. Po prostu innego. Tylko czy te dwa światy spotkają się kiedyś?
Nasze domy są takim miejscem, w którym siadają razem  do stołu książę i żebrak. Dosłownie. I okazuje się, że jesteśmy sobie wzajemnie potrzebni. Bezdomność to nie tylko brak dachu nad głową. To przeświadczenie, że nie  jestem nikomu potrzebny, nikt na mnie nie czeka i ja nie czekam na nikogo. Ilu takich

czytaj dalej...

zysk i strata

Johny Halliday śpiewał kiedyś   o tym, że przez całe swoje życie zapominał żyć. /j’ai oublie de vivre/. Chrystus mówi trochę podobnie: Cóż przyjdzie człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej poniósł szkodę?

Ta szkoda na duszy, to może pustka powstała dlatego, że nie mamy już czasu na spokojne spojrzenie w niebo, uśmiech do życia, a nawet nie zauważamy, że nasze dzieci wyrosły i pies osiwiał na pysku. W pogoni za życiem tracimy życie, które jest tu i teraz, w chwili obecnej. Tajemnica poetów i świętych polega chyba na tym, że potrafią patrzeć  i widzieć. I dzieci też.

W naszym naprawianiu świata też istnieje pokusa, żeby gnać do przodu i mieć efekt. Najlepiej przeliczalny na walutę. Zszywanie

czytaj dalej...

robota

Nie miała baba kłopotu- otworzyła świetlicę dla dzieci. Tym razem zwiozłam 2 komputery, firma od internetu zjawiła się -o dziwo- punktualnie, tylko okazało się, że inna firma schrzaniła/przepraszam, ale jestem wściekła/ łącza. Biegną w świeżo odnowionej ścianie. No cóż, będą kłaść drugie na zewnątrz. Tamara pomiędzy segregowaniem zwałów odzieży na kiermasze zaprojektowała piękne koszule. A w Warszawie walczą ze standardami. Jeden z wójtów też dzisiaj mi mówił, że musi chyba zamknąć ośrodek zdrowia w jednej z wiosek, bo sufity są za nisko o kilka centymetrów. No i na drogi w wioskach mu nie dali, bo chodnika nie ma. Jak wiadomo od zbyt niskiego sufitu można się rozchorować, a od braku lekarza nie. Granica między rzeczywistym zagrożeniem i godziwymi warunkami, proporcjonalnymi

czytaj dalej...

cerowanie Świata

 notatki z tego bloga

Dobro jako choroba zakaźna

kontynuacja wpisów z lat 2012-2014 

sposób na cholernie szczęśliwe życie

wywiad z B.Strzelczykiem i P.Żyłką

Odłóż tę książkę i zrób coś dobrego

rozmowa z B.Strzelczykiem i P.Żyłką