zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

błagam!

błagam!

Jestem sercem z protestującymi w Sejmie. Nie przeciwko komuś, lecz przeciwko spychaniu ludzi niepełnosprawnych na margines życia. Jestem przybraną matką obecnie dorosłego niepełnosprawnego mężczyzny. Wraz z moimi współpracownikami od lat wspieramy ludzi niepełnosprawnych i ich opiekunów. Widzę cierpienie, heroiczny wysiłek i zmaganie z ubóstwem.
Polska musi być domem wszystkich. Dlatego gorąco proszę polityków, Was protestujących tu dzisiaj i tych, którzy są na sejmowych korytarzach, ludzi mediów, ludzi kościołów, a także każdego, któremu los bliźnich nie jest obojętny:
zrezygnujmy z walki językiem pogardy i przemocy i nie pozwólmy, żeby zawładnęła nami nienawiść.
Polskę stać na poprawę losu najsłabszych. Potrzeba dobrej woli bez wyrachowania.

Jeśli marzenia tysięcy ludzi o lepszym życiu się spełnią- wygrani będziemy wszyscy: politycy, ludzie sprawni i nie-sprawni, którzy nie mogą liczyć na własne siły. Oni liczą na naszą solidarność. Należy im się szacunek i pomoc. Posuńmy się na ławce życia, tak, żeby i oni mogli na niej przysiąść.
Błagam w imieniu swoim, mojego syna i wielu ludzi, którzy powierzyli mi głos w tej sprawie, o zrozumienie i szacunek dla wysiłku protestujących. O zrezygnowanie z ambicji i politycznych rachunków. O wyjście naprzeciw domagających się godności ludzi. O jak najszybsze rozmowy z protestującymi i spełnienie ich oczekiwań.

„Społeczeństwo jest osądzane według spojrzenia jakie ma na zranionych przez życie i postawy, jaką wobec nich przyjmuje. Każdy z jego członków będzie musiał zdać sprawę z uczynków wobec tych, od których wszyscy się odwracają”. Jan Paweł II

Mój głos na proteście pod Sejmem odczytany przez Janinę Ochojską. Ja nie mogłam zostawić Artura.

35 Responses to błagam!

  • Siostro, czy mogłaby Siostra wziąć udział w rozmowach, do których rząd zaprasza środowiska osób niepełnosprawnych? Może te rozmowy są szansą na realne zmiany…

  • Moglo sie to skonczyc inaczej. Moglo zaczac sie cos dobrego a niestety, pozostaje smutek i niesmak . Smutek bo obawiam sie , ze sprawa osob niepelnosprawnych zostanie szybko zamieciona pod dywan ( obym sie mylila). Niesmak bo rzad po prostu peka z dumy . Nieprzejednani, niewzruszeni , glusi na apele i blagania ( patrz wyzej) wytrwali dzielnie w tym boju i moga spokojnie isc na procesje w Boze Cialo…..
    A zeby bylo jeszcze piekniej ,wzmogly sie hejty na Siostre. Klasa…

    • Mogło się skończyć inaczej? Czyli jak? Kolejną okupacją sejmu i kolejnymi roszczeniami następnych grup? Nic dobrego z tego by nie wyszło. Było ryzyko, że sprawa zostanie zamieciona pod dywan, ale mam zapewnienia, że tak się nie stanie. Z tego, co mi wiadomo uaktywniło się Polskie Forum Osób Niepełnosprawnych i przedstawiło w Sejmie “mapę drogową” dochodzenia do pewnych rozwiązań. Na spotkaniach z PiS-em uzyskałem zapewnienia, że będą trwały rozmowy i konsultacje, ale jeden podstawowy warunek: rozmowy i uzgodnienia muszą się odbywać z przedstawicielami wszystkich niepełnosprawnych, aby opracować kompleksowe rozwiązania, dla wszystkich. Bo problemu niepełnosprawnych nie załatwi się jednym pstryknięciem palców i Siostra o tym bardzo dobrze wie. To jest program na lata, a nie na czas kampanii samorządowej.

  • <3

  • Z caym szacunkiem siostro Magorzato, ale rozumiem, że teraz siostra jest “zepchnięta na margines” i “pozostawiona sama sobie” ale jak rodzice dorosłych niepełnosprawnych dostaną 5 stów misięcznie w gotówce to “spełnią się marzenia o lepszym życiu”?

    • Nie ja jestem zepchnięta na margines, tylko rzesze ludzi, którzy sami nie mogą zarobić na życie, wymagają wsparcia w wielu dziedzinach życia i nie mają pieniędzy na jakie-takie zaspokojenie swoich podstawowych potrzeb. Czy tak trudno to zrozumieć? Po ludzku, nie po partyjnemu. Mam z nimi do czynienia codziennie.

  • Trudno nie zgodzić się z głosem Siostry, ale… język nienawiści zdominował Polskę już wiele lat temu i proszę mi wierzyć, moje wielokrotne nawoływanie do zmiany języka pozostawały zawsze bez echa, nawet na tym blogu i wielu tutaj dyskutujących, też wielokrotnie go używało.

    • A rozumiem że Panu nigdy nie puściły nerwy i nigdy nie używał Pan nie odpowiedniego języka?myślę że są sytuacje które budzą niestety złość i gniew.poza tym tutaj na blogu dyskusja według mnie była kulturalna.radzę zajrzeć na inne portale jak to delikatnie przebiegało…prawda nie zawsze ubrana jest w piękne słówka czasem jest brutalna bo życie jest brutalne

      • Nie znam sytuacji, aby ktokolwiek “nerwami” coś wygrał i nie krytykuję tutaj nieracjonalnych zachowań protestujących w sejmie, gdyż jak mawia przysłowie: tonący często brzydko się chwyta, a chwycenie się “.N” od razu skazywało ten protest na porażkę. Główny powód klęski tkwił jednak w owych 33 mld zł. Jeśli wpierw nie uporządkuje się stanu prawnego, to szans na takowy postulat nie ma. Natomiast, czy PiS będzie miał czas i chęci aby ten stan prawny uporządkować, zwłaszcza po wielu nierozsądnych wypowiedziach protestujących skierowanych przeciwko PiS, to niech każdy sam sobie odpowie. Niestety, system prawny w Polsce wymaga gwałtownej naprawy w wielu obszarach, o czym Siostra pisała wielokrotnie i nie widzę szans, aby ktokolwiek to chciał uczynić.

        Wracając zaś do mowy nienawiści. Nie sądzę, aby inne portale stanowiły wzór do naśladowania.

        • Powiem Panu tak żadne pieniądze dotacje nie zrekompensuja niepełnosprawnym normalnego życia.większość z nich nie pójdzie do pracy nie założy rodziny ba czasem mię pójdzie nawet do kina.Pan ma dostęp do realizacji swoich marzeń pragnień.A ta grupa niepełnosprawnych nie zrealizuje nawet jednej dziesiątej tego co ma zdrowy człowiek.owszem mają swoje małe radości życiowe ślę kosztem wyrzeczeń i czasem rezygnacji z życia ich matkę.dla mnie to niewyobrażalny heroizm.może niech pan zrezygnuje całkowicie z siebie na koszt innego człowieka a potem może będzie miał pan siłę na Pie……..E glupot

          • No proszę, długo bez mowy nienawiści nie wytrzymała. Oby tak dalej, a rzeczywiście Pani komuś pomoże… tylko komu?

            • Bez przesady. Jest to raczej mowa hm….ostra. Osoby niepełnosprawnej, która na co dzień boryka się ubóstwem. Ale rada jest dobra. Można samemu spróbować wykonać ćwiczenie: Jak przeżyć mając związane ręce i nogi, na wózku, za takie pieniądze, jakie mają osoby niepełnosprawne przez miesiąc. Pozdrawiam serdecznie.

        • Skąd te wiadomości, że chodzi o 33 mld zł? http://opinie.ngo.pl/wiadomosc/2179759.html#

          • Zależy jak liczyć liczbę niepełnosprawnych. Ta liczba, to liczba z górnego oszacowania (mojego), z dolnego szacowania wychodzi około 10 mld złotych. I na spotkaniu z PiS poseł komisji do spraw niepełnosprawnych podawał tę dolną liczbę, czyli 10 mld zł. Ale według mnie jest to zaniżone.

          • To oszacowanie z linku, nijak się ma do obecnego stanu prawnego. Musi wpierw powstać nowa ustawa o orzecznictwie i zdaje się, że takowa została skierowana do sejmu.

            • Czlowieku skoncz , prosze, wreszcie z tymi wyliczeniami , dlugoletnim planem i zmianami w systemie prawnym. Prawda jest o wiele prostsza: pstrykniecie palcow , jak sie raczyles wyrazic ,wystarczylo na powstanie ustatwy o 500+

    • Język pogardy i nienawiści jest stosowany celowo od dawna. Był stosowany wobec uchodźców, przeciwników politycznych, teraz wobec osób niepełnosprawnych. Oczywiście wszystkie strony walki plemion mają za uszami, ale język, jakim opisywano protestujących wołał o pomstę do nieba. Pisałam o tym. Protestujący raczej go nie używali. Wobec nich użyto. To świadczy o klasie klasy politycznej.

      • Powiem tylko tyle że brak sił na pustą merytoryke.trzeba zetknąć się z cierpieniem żeby bo zrozumieć Siostra o tym wie …..

      • Czasami nie wystarczy mieć rację. Rozumiem, że emocje wzięły górę, ale wsadzanie do jednego worka postulatów 500 zł na niepełnosprawnych i tego, by nie głosować na PiS w wyborach samorządowych, raczej majstersztykiem negocjacyjnym nie jest. Sprawiało to wrażenie, że sprawa głosowania w wyborach jest ważniejsza od losu niepełnosprawnych. Inna kwestia, że bądźmy realistami: układów lokalnych w tej chwili żadna partia nie rozbije i PiS nie ma żadnych szans by wygrać w wyborach samorządowych i żadnych szans, by przegrać w wyborach krajowych. Taki stan jest na dziś, jutro może się to odmienić, ale nie sądzę. Natomiast jeśli przegra wybory samorządowe, to poszuka sobie kozła ofiarnego i obawiam się, że tym kozłem ofiarnym mogą stać się niepełnosprawni. A bądźmy szczerzy, jedyne szanse, że niepełnosprawni coś wywalczą, być może szanse niewielkie, nikłe, ale realne, to we współpracy z PiS lub Kukiz’15 + ew. SLD. Pozostałe partie jak dojdą do władzy, to postąpią jak napisano w Ewangelii: Tym co mają dużo będzie im dodane, a tym co mają mało będzie jeszcze odebrane. Więc fochy na PiS mnie śmieszą, ale jeśli Ktoś nie wierzy, to możemy za lat parę sprawdzić, to co napisałem. Jak na razie, jeśli idzie o politykę to rzadko się mylę. Na dniach porozmawiam z diecezjalnym duszpasterzem niepełnosprawnych. Zorientuję się jakie on ma opinie i wiedzę na temat szans rozwiązania problemu.

        • Spoko fizyk i dalej pan nie rozumie że tu nie chodzi o rację ani o przepychanki polityczne.nie chodzi też o zależnie się.dla niektórych rzeczywistość jest po prostu twarda.dla mnie wyjście na spacer z psem jest ostatnio wyczynem.to tylko przykład.potwornie bola mnie kości i stawy.każdy dzień jest walka o to żeby chodzić i nie siąść na wózek.I może ponoszą mnie emocje kiedy słucham wywodów osób które opowiadają o sprawach nie rozumiejąc zupełnie nic.I nie za bardzo mnue obchodzą przepychanki polityczne a rozwiązania wielosystemowe to przeważnie oderwane od życia realnego projekty na które idą spore pieniądze.dzięki nim mają prace biurokraci a ludzie nie mają nic.

          • To brzmi wiarygodnie i rozumiem. Tylko po co tracić energię i szarpać zdrowie niepotrzebnymi emocjami oraz żywić się złudnymi nadziejami? Ja tylko rozwiewam te złudzenia, bo czasami gorycz po niespełnionych nadziejach jest gorsza od samego losu. Ale teraz robią się mi cztery wątki, więc po kolei.

            1) Ania jest dziewczyną na wózku, po porażeniu mózgowym. Studiuje prawo. Zaczęła uczęszczać na cykl spotkań, nie wiem jak się one nazywają, ale jest taka grupa modlitewna, w ramach której dochodzi do wielu cudów uzdrowienia. Ania liczyła, że po udziale w tym cyklu dokona się cud i o własnych siłach wstanie z wózka. W tej chwili jest załamana, ma pretensje do całego świata i do własnej matki. Jest bliska stanu depresyjnego.
            Wracając do protestu: po co zatem robić szoł medialny i rozbudzać w wielu tysiącach ludzi nadzieje na poprawę losu, bez gwarancji sukcesu?

            2) Zdrowie. Nie wiem dlaczego bolą Cię kości, to nie jest stan naturalny. U mnie badania wykazały prawi całkowity brak witaminy D3 oraz prawie całkowity brak witaminy B12. Braki tych witamin bywają śmiertelne. Lekarka się nie domyśliła, musiałem na pomysł tych badań wpaść samemu. Niestety, badania są kosztowne.

            3) A teraz do rzeczy. Jeśli opiekujesz się niepełnosprawną, to po prostu potrzebujesz jeszcze jednej osoby do pomocy, czyli asystenta osoby niepełnosprawnej. Nie czarujmy się, osoba niepełnosprawna potrzebuje dwóch osób do opieki.

            4) Wiele osób niepełnosprawnych swoją niepełnosprawność zawdzięcza naszej kochanej służbie zdrowia. W normalnym kraju, te osoby dostałyby takie odszkodowania, że nie musiałyby się martwic o nic.

        • Drogi Panie. Mało mnie obchodzi, kto trzyma kasę-taka, czy inna partia. Przeżyłam już dobrych kilka. Żadna-bez nacisków-sama nie była skłonna do zadbania o najuboższych w sensowny sposób. Lub też bez politycznego wyrachowania. Taka jest rzeczywistość i nie ma co się na nią, póki co, obrażać. Protest był krzykiem i akurat tym razem trafiło na obecny rząd. Poprzednio-na poprzedni. Jedno zdanie, doprowadzonej do ostateczności po obelgach ze strony polityków, kobiety nie czyni tego protestu politycznym. On był raczej ewangeliczny. Biedna władza, która stale nie ma pieniędzy na najważniejsze sprawy ludzkiej egzystencji, a na bzdety ma. Taka jest tendencja każdej władzy. Jeszcze raz: proszę sobie związać nogi i ręce, siąść na wózek i przeżyć za 893 zł miesięcznie. Taki do tej pory był dochód osoby niepełnosprawnej z rentą socjalną i zasiłkiem pielęgnacyjnym. Przez dwa miesiące. Nie korzystając z zasobów, które Pan już ma: sprzętu AGD, audio-video, komputera, internetu, telefonu itd. To wszystko musi Pan kupić z tej sumy. I proszę nie korzystać z pomocy rodziców. Jest Pan dorosły i żyje Pan samodzielnie. Po dwóch miesiącach proszę opisać swoje osiągnięcia. Pamiętając, że ma Pan niesprawne ręce. Ktoś tu będzie musiał pomóc. Wtedy zrozumie Pan desperację protestujących i tysięcy tych, którzy ich popierali. A mapy drogowe i inne plany to jak będzie co jeść i za co dojechać do lekarza. Czyli na święty nigdy, jak bezpłatne pampersy i pierwszeństwo w kolejce do specjalisty oraz w aptece. To ostanie najbardziej zabawne. W aptekach nie ma kolejek. A specjalistów brak. Opłacani są przez NFZ. Jak to zrealizuje NFZ? Bzdura.

          • Czy ja gdziekolwiek sugeruje, że Siostra nie ma racji? Podpisuję się pod tym, co Siostra napisała obiema rękoma. Tylko, czy to było skuteczne? Czy ten apel Siostry przybliżył do rozwiązania problemu, czy oddalił? Nie mam problemu, abym wczuł się w niepełnosprawnych i w sytuację, o której Siostra napisała. Zgadzam się, jest beznadziejna. Ale zawsze taka była. Była taka rok temu, dziesięć lat temu i dwadzieścia. Ale nie protestowała siostra pod sejmem za czasów Tuska i pod pałacem, za czasów Komorowskiego. Ba, nawet nie słyszałem, aby Siostra odbierając medal coś Komorowskiemu w sprawie niepełnosprawnych szepnęła na ucho, ale może mam słaby słuch, wiek już nie ten. To czego Siostrze brakuje, to wczucie się w rządzących. Po to, by znaleźć ich słabe punkty i je wykorzystać. Problem w tym, że gdybym umiał wymyślić jakiś kruczek prawny, aby kwestię ubóstwa niepełnosprawnych rozwiązać, to już bym Siostrę namawiał do działania. Rzecz w tym, że się sprawa rypła, z powodu orzeczenia TK. Jak to obejść, nie mam pomysłu. Ale skoro ma Siostra tutaj tak wielu czytelników mocnych w słowa, to może któryś z czytelników ruszy głową i znajdzie sposób, którego ja naprawdę nie potrafię znaleźć, mimo szczerych chęci.

            • PS: Przeglądam teraz internet pod kątem sztuki negocjacji. Znalazłem 10 przykazań. Siedem z nich zostało przez protestujących złamanych. Stąd, mam prawo mieć wątpliwości, czy rzeczywiście chodziło o rozwiązanie problemu, czy o szoł medialny. Bo, szoł medialny się udał. A teraz na przyszłość, bo nie wiem, czy warto się produkować? Czy znajdzie się ktokolwiek na tym blogu, kto pragnie realnego rozwiązania problemu i w związku z tym przedyskutuje, jak do owych ewentualnych następnych negocjacji podejść? Szczerze Wątpię.

  • Podpisuję się całym sercem.

  • Dziękujemy i przyłączami nasze, choć skromniejsze i mniej słyszalne błaganie

  • Glos Siostry to jak dzwon Zygmunta bijacy na ratunek.

  • Całym sercem jestem za Tobą Gosiu

  • Ja też wspieram całym sercem…
    Widzę jednak, że dzisiaj protest będzie zawieszony. Nie zmienia to niczego tylko wydłuża drogę dochodzenia prawa do godnego życia ludzi, którzy nie prosili się na swiat

  • Podpisuje sie pod tym tekstem i dziekuje Siostrze.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.