zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

Leszek i Staś czyli szukanie światła w tunelu

Poszedł Leszek. Poszedł pić oczywiście. Długo i na wszelkie sposoby próbowaliśmy mu pomóc. Niestety- ciemność zwyciężyła. Przynajmniej na razie. Był kiedyś w bidulu. Nikomu nigdy na nim nie zależało.Nam tak, ale to dla niego za późno. Wierzę, że czas spędzony u nas pozostanie dobrym wspomnieniem, które może nawet na końcu życia rozjaśni mu serce. To tak jakby ulżyć choć na chwilę człowiekowi cierpiącemu na raka.
Dobra wiadomość:-Staś, jeden z naszych chłopców, wychowanek bidula, spędził z nami w Zochcinie kilka lat. Skończył liceum, odzyskaliśmy mu mieszkanie, które dostał jako 19-latek, oczywiście zadłużył i zostawił na pastwę losu, spłaciliśmy długi. Pomogliśmy uregulować  zatargi z wymiarem sprawiedliwości. Wrócił do Warszawy, pomogliśmy znaleźć pracę na stacji benzynowej u szefowej-anioła. Nie zraziło jej nalanie benzyny do luksusowego mercedesa z silnikiem diesla, niedokładności w kasie i inne wyczyny. Niestety, Staś powrócił do  narkotyków. Znowu znalazł się na dnie. I tym razem wezwaliśmy na pomoc innych: Eko- Szkoła Życia w Wandzinie, intensywna terapia i …..może za kilka lat Staś stanie na nogi. Idzie mu tam bardzo dobrze. Czy kiedykolwiek Staś będzie mógł żyć samodzielnie? Lata pracy, dziesiątki ludzi dobrej woli, niemałe pieniądze – dla jednego życia. Rozrzutność?
Gdyby Staś miał dobrą mamę, albo przynajmniej zamiast w bidulu, spędził dzieciństwo w kochającej rodzinie zastępczej, może nie byłby aniołem, ale miałby jakiś fundament. Więc może nie rozrzutność, a po prostu sprawiedliwość. Teraz oddajemy mu to, czego nie daliśmy w dzieciństwie. Jako społeczeństwo, kiedy zawiedli rodzice.
Rany zadane w dzieciństwie są bardzo trudne albo niemożliwe do wyleczenia. W domach dziecka przebywa ok 50 000 dzieci. Nadzieja w ludziach gotowych otworzyć drzwi własnego domu i pokochać. Potrzeba ich pilnie ze 30 000.

  Emil Node-Jezus i dzieci
To dzieci widzą twarz Jezusa. Dorośli, pogrążeni w cieniu, są na drugim planie.
Nad- obowiązkowo
Ustawa mająca wspierać rodziny zastępcze i powoli likwidować domy dziecka została tak okrojona, że praktycznie nie ma znaczenia. Wygrał egoizm dorosłych. Brawo! Kolejni Stasie już czekają w dołkach startowych, żeby trafić do domów dla bezdomnych po ukończeniu 18 lat. Rekordzista był przerzucany 11 razy z jednej placówki do drugiej zanim Państwo .przestało go wychowywać. Śpicie spokojnie Ustawodawcy? To poczytajcie

9 Responses to Leszek i Staś czyli szukanie światła w tunelu

  • Mądrość ludowa głosi, że biednemu zawsze wiatr w oczy. Prawda to!! Przepraszam, że się wyżalam na Siostry blogu, ale to chyba dobre miejsce dla niebogatych. I takie… trzeźwo życiowe.Zepsuła mi się pralka. Zapłaciłam za naprawę 300 zł i… dalej nie działa. Stos prania rośnie, chodzić nie za bardzo mamy w czym, bo wszystko brudne. Stan konta maleje gwałtownie. Kupno nowej w tym momencie to dopełnienie apokalipsy – spadła na mnie konieczność wzięcia kredytu, żeby nie wyrzucili mnie z mieszkania. Postaram się nie zwariować i dożyć tego 14 czerwca, żeby – pomimo wszystko – zawisnąć Siostrze na tej szyi. Póki co, uwieszę się na Panu Jezusie. Co dwie głowy, to nie jedna.

    • Klaro. Złą naprawę trzeba zareklamować. W razie czego- daj znać na maila, może znajdziemy jakąś używaną, ale sprawną.Przynajmniej na razie. . Co do wiszenia 14-tego, to właśnie spotkanie zostało przeniesione na wrzesień. OO.Bernardynom coś wypadło tego dnia. Tak, czy inaczej, zawsze można do Zochcina wpaść. Rzeszów niedaleko. Czekam na info w sprawie pralki. Pozdrawiam i odwagi.

      • Naprawa dobra, tylko prawem serii sypią się kolejne części. C’est la vie. Zareagowała Siostra tak jak wtedy, gdy utraciłam portmonetkę i z całego serca dziękuję, ale też i ja reaguję tak jak wtedy: muszę sobie poradzić i zrobię to, a korzystając z pomocy biedniejszych niż ja czułabym się jak najpodlejszy złodziej. Wystarczy mi, że jest to miejsce w wirtualnym świecie i że mogę tu przyjść, doładować akumulatory. Gdy wymiękam, krzepiące “twardzielstwo” Siostry natychmiast stawia mnie na nogi. To jest bezcenne i za to przede wszystkim dziękuję, a za serce – to swoją drogą.Gorzej z tym przeniesionym 14 czerwca. Wcale mi się to nie podoba!

  • żal serce ściska gdy czyta się o takich losach ludzkich, pogmatwanych ścieżkach życia, niezawinionych ranach. wierzę jednak, iż miłością i prawdziwym zdrowym współczuciem można próbować takim ludziom pomóc, aby choć przez chwilę poczuli, że są warci miłości. Sprawa trudna, ale trzeba próbować.

  • No cóż, dla Stasia lekko przyszło i tak poszło…..ma szczęście , że spotkał Siostrę i podobnych ludzi.TAkich Stasiów jest multum i większym i dosłownym wymiarze oby umieli zatrzymać sie by uchwycić dłoń tych co podają. Ja chylę głowę nad tymi którzy widzą sens podawania tej dłoni a to często heroizm i pojąc tego też nie idzie.Siostro, ja jestem pełna podziwu dla moich koleżanek które pracują w biedulu ich zaangażowanie, troska. . BYc matką dla wielu… hmDZiś do biedula trafiają często dzieci które miały kontakt z prawem i zaburzone. Owszem sa biedule gdzie wołać się chce o pomstę do NIEBA. Za mało u nas z ambon mówi sie o adopcji i biedulach ..Dobrego dnia życzę wszystkim tu zaglądającym i Siostrze.

    • Bingo! Za mało mówi się w Kosciele o adopcji i rodzinie zastępczej jako służbie Chrystusowi w najmniejszych. Pozdrawiam serdecznie s.M

  • “Teraz oddajemy mu to, czego nie daliśmy w dzieciństwie. Jako społeczeństwo, kiedy zawiedli rodzice”. …a niby dlaczego?..dlaczego społeczeństwo ma sobie brać na kark niedojrzałość innych ludzi?..dlaczego z naszych podatków ma iść pomoc dla rozmnażających się niemyślących?..dlaczego łożyć na kogoś,kto już zapewne w genach ma przekazane nic nie robienie,i wyciąganie od innych,i jeszcze myślących że im się należy..powinna być przymusowa sterylizacja..a dzieci powinni mieć ci,których na nie stać

    • No właśnie. Dlaczego? Dlatego, że jesteśmy ludźmi.A z tego faktu wynikają zobowiązania. To pierwszy poziom. Drugi- nieco wyższy-dlatego, że jedyne co się w życiu liczy, to miłość. Oj, oby kiedyś ktoś nie zastosował przedstawionej przez Panią/Pana filozofii wobec niego samego, kiedy będzie potrzebował współczucia i ręki, która poda kubek wody.

    • ato, to nie tak, że musimy brać na siebie ciężar wychowania dzieci nieodpowiedzialnych rodziców. Rodzice swoją drogą, a dzieci swoją…Mam troje dzieci w rodzinie zastępczej i nigdy, przenigdy nie żałowałam tej decyzji. To nie ich wina, że są na tym świecie. Chcą być szczęśliwe i mają do tego prawo. Dlaczego mała Beatka miała chodzić bez butów, kiedy ja te buty mogę jej kupić. Dlaczego moje dziewczynki miałaby nigdy nie oglądać morza, gór, kiedy ja im mogę to pokazać. Zasłużyły na bajeczkę wieczorem, przytulanie, pyszne lody i ciepłe łóżeczko. To tylko dzieci takie same jak inne, może z większym bagażem przykrych doświadczeń.W zamian dostaję codziennie piękny uśmiech, oglądam piątki z zeszycie i czuję małe łapki na swojej szyi. Jest nam razem dobrze i jakoś nie myślę o tym, że będą postępowały tak jak ich rodzice. Wierzę, że uda mi się przekazać im takie wartości , które pozwolą im godnie żyć. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.