zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

cisza

Artur od Wigilii, jak zwykle prawie nie je i czeka na św. Mikołaja. Ubieranie choinki jest dla niego znakiem, że będą prezenty. Były, ale a nic nie może przyjąć do wiadomości, że to koniec balu do następnego roku. Dlatego nadal czeka na powtórkę świętego. Chyba rozbierzemy choinkę, bo to znak, że na prawdę nie ma już na co czekać. Oczywiście mam w zanadrzu coś w rezerwie, ale to tylko wydłuża mękę. Św. Mikołaju, dla autystyków  powinno być codziennie!
Ze względu na przyjazd dzieci z internatów i zaśnieżone, potwornie śliskie drogi robię za mamusię prawie wzorową. Jeszcze gdyby zamarzły telefony byłoby usprawiedliwienie absolutne dla kradzionej chwili normalnego życia. Pranie, sprzątanie, gotowanie/właśnie pieczemy babkę drożdżową w takim specjalnym automacie/ przywracają normalny wymiar życia. Jestem przez chwilę człowiekiem, a nie instytucją. A jeśli już nie mogę wiele zrobić, to niech Pan Bóg się pomartwi o całą resztę. W końcu to On jest szefem meteo.
I można posłuchać nocą ciszy Bożego Narodzenia. Kiedy ostatnie dziecko położy się wreszcie spać.

5 Responses to cisza

  • Zatem szczęśliwego nowego roku. Lepszego!

  • Witam.Przydalo by czasem troche zwolnic chociaz w Siostry przypadku to jest trudne.Pozdrawiam serdecznie

  • Żyje Siostra jak cyborg, na najwyższych obrotach. Niesprawiedliwe to, że Siostra musi być zakonnicą, matką, instytucją, kierowcą, zaopatrzeniowcem, mózgiem, rękami i Bóg wie, czym jeszcze – podczas gdy inne siostry grzeją miejsca w klasztorach klauzurowych i mają wszystko z głowy. Wiem, że nie da się i nie powinno się w ten sposób wartościować, ale dla mnie gołym okiem widoczna jest ilośc człowieka w człowieku.

    • Nie, to nie jest tak. Nasze życie jest sumą naszych wyborów. Jeśli siostry klauzurowe rzeczywiście idą do końca za swoim powołaniem- trwanie przed Bogiem w modlitwie za świat, usiłują żyć miłością Boga na co dzień, to jest to trudne, jak życie w małżeństwie czy moje. Pod jednym warunkiem:jeśli żyje się na cały gwizdek. Bo wszędzie można przycupnąć. I w rodzinie i w klasztorze. A wtedy – frustracja i smuta. Pozdrawiam s.M

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.