zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

apostołowie, kot i pies

Dzisiaj święto dwóch Apostołów. Szymona i Judy Tadeusza. Byli pewnie okropnie dumni z wyboru przez Jezusa. Jakże się nacięli, kiedy okazało się, że wymarzone królestwo rzeczywiście nie jest z tego świata. Na tym świecie zaś obaj skończyli tragicznie.
Dzisiaj jeden ksiądz stał na targu parę godzin z Eweliną, matką 2 dzieci, handlując używaną odzieżą. Drugi zjeździł pół województwa załatwiając sprawy mieszkańców i domu. Apostołka Tamara, prowadząca nasz dom dla ludzi chorych w Jankowicach od kilku dni segreguje tony odzieży, jeździ na kiermasze, zagarnia sprawy domowe i dogląda szwalni. Apostoł inżynier skończył robotę koło 19-tej: gospodarstwo, budowa, popsute samochody   i teraz gotuje dzieciom obiad na jutro. Apostoł Andrzej po całym dniu pracy w schronisku dla chorych w Warszawie przyjechał wieczorem na wieś, rano zamontował kilka kontaktów, zabrał towar i biegiem do Warszawy, bo samochód potrzebny na żebry żywności. A apostołka siostra Małgorzata od rana dłubała na stronie internetowej, odbierała telefony, usiłowała nadać wszystkiemu jakiś ład, kupowała z inżynierem wykładzinę do nowej świetlicy dla dzieci, a na koniec reperowała: najpierw nieustająco piec CO w Nagorzycach, a potem pilota od dekodera dla Artura. Daleko stąd do królewskich splendorów i uczt. Jak mówią nasze dzieci, u nas wszyscy są trochę, no… szurnięci. Nawet pies husky, który jak tylko chłodniej na dworze, taranuje drzwi i wali się do łóżka i kot, co przed jedzeniem myje łapy w miseczce z wodą. “Nie jest lekko” powiedziała dzisiaj Tamara.

2 Responses to apostołowie, kot i pies

  • Praca wre! A z tym szurnięciem… cóż, czasem łatwiej żyć:) Mój kot też zbyt normalny nie jest, a ostatnio zaczął przypominać wielkiego niedźwiedzia, gdy tak sobie pochrapuje na kaloryferze. Miłego dnia*

    • Koty cudowne, klimat blogu cudowny, choć życie mniej cudowne – prosta, codzienna użerka. Ale naprawdę budujące. Tylko, że nie lubię, kiedy na blogu nie rozmawia się z komentującymi. Trudno.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.