zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

czy świat stał się lepszy?

Pobudka o 6.45. Całą noc pies szczekał jak oszalały, dopiero po drugiej wstałam i zagoniłam go do budy. Zadowolony ze zwolnienia z obowiązku szczekania westchnął teatralnie i usnął. Ja też. Bez westchnienia. Pobudka o 6.30. O 7 pracownicy biorą klucze z mojej kuchni, bo tylko tu nie giną. Biegiem do Nagorzyc włączyć piec CO, żeby dzieci w przedszkolu miały ciepło. Ksiądz Jacek wyjeżdża walczyć z urzędami o pieniądze na utrzymanie samotnej, zaburzonej psychicznie matki. Wracam z Nagorzyc -zwycięstwo. Piec działa i udało mi się go zaprogramować. Zresztą i tak piece CO psują nam się tylko w nocy z soboty na niedzielę.Chwila w kaplicy i atak telefonów i sekretarki z papierami do podpisów. Telewizja kręci o ekonomii społecznej w przetwórni.Pracują sprawnie,bo muszę jechać do Jankowic na zebranie pracowników Fundacji. W Jankowicach kręcą naszą stolarnię i szwalnię, my się naradzamy, co chwila ktoś wychodzi, żeby odpowiedzieć na pytania ekipy. Temat zebrania: co zrobić, żeby utrzymać warsztaty dające pracę najsłabszym, często utrzymującym za 940 zł całe rodziny. Nigdzie indziej nie znajdą pracy. Do zwolnienia 5 osób. Jutro trzeba im to powiedzieć.Powrót o 16-tej, po drodze kupuję w hurtowni środki czystości. Droga Pani Ania została dłużej z dziećmi. Widząc moją wygłodzoną minę, odgrzewa pierogi. Artur zjada wszystkie, nie mam czasu szukać czegoś innego, bo telefony. Za chwilę spadają współpracownicy. Ksiądz Jacek zrobił 200 km, żeby pozbierać niezbędne świstki dla Pomocy Społecznej, która mając je w ręku, przymuszona na przemian milutkim, na przemian stanowczym głosem księdza godzi się wypełnić swoje ustawowe obowiązki.  Kobieta może będzie miała z czego żyć. Jak mogła to sama załatwić?
Lekcje z dziećmi. Dziś technika kl.VI. Patrz- mój post o szkole. Budowa żelazka.Z rysunku oczywiście. Termostat- objaśnić dziecku, bo pani nie miała czasu. Skorygować błędy merytoryczne w notatce, nie narażając autorytetu pani. Wdzięczne dziecko robi mi kolację, bo w czasie rodzinnej miałam telefony. Msza św. Wydać jedzenie na jutro.
W tym czasie w Warszawie odbywa się konferencja na temat ekonomii społecznej. W luksusowym hotelu ciągle ci sami ludzie dyskutują o tym, co my i  inni podobni  robimy. Nie wiem, za czyje pieniądze, ale na pewno są to pieniądze przynajmniej w części należne moim biedakom. Odmówiłam udziału.
Nie wiem, czy dzisiaj świat stał się trochę lepszy. Zrobiliśmy, cośmy mogli i idziemy spać. Dobranoc.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.