zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

Absalomie, Absalomie

Absalomie, Absalomie

Kilka dni temu przywieziono do Jankowic pana. Prosto ze szpitala. Miał być w stanie dobrym, samodzielny. W piątek wieczorem, po nieudanych próbach reanimacji w wykonaniu Kuby i pogotowia, zmarł. Leżący, z odmrożonymi stopami, wychudzony szkielet, wymagał pielęgnacji i opieki. Uzależniony od alkoholu, który go zniszczył.


Jaki jest sens poświęcania życia tym, którzy “nie rokują?”. Tym, o których mówimy- sam sobie to zrobił? On nie jest “nasz”, bo ……Nic z nich już nie będzie. Młodzi, mądrzy, piękni- to jeszcze. Ale tacy?


Jest w Piśmie Św. scena, moja ulubiona. Zbuntowany przeciw ojcu- prawowitemu królowi Dawidowi-Absalom, rodzony jego syn, ginie tragicznie w trakcie ucieczki po przegranej bitwie. Mimo próśb Dawida o oszczędzenie syna, usłużni, a także wściekli z powodu buntu i kłopotów, żołnierze Dawida dobijają Absaloma i zadowoleni, że wreszcie skończy się problem, przekazują wieść prawowitemu królowi.


I tu-szok. Dawid, zamiast zatrzeć ręce, że wojna się skończyła, wróg pokonany, wpada w rozpacz. Ludzie, którzy mu towarzyszyli, pozostali wierni i walczyli, narażając życie, z Absalomem, byli oburzeni. Po ludzku rzecz biorąc-słusznie. Jednak…..

Jakże łatwo pomylić sprawiedliwość z zemstą, a wrogów unicestwiać. Fizycznie, słownie, w każdy możliwy sposób. Prawdziwa miłość opłakuje niegodziwość, lecz nie pragnie śmierci niegodziwca, a jego nawrócenia.

Niegodziwość rani serce Boga. Lecz Bóg nie jest Bogiem zemsty. Jest Bogiem miłości i przebaczenia. Któż z nas nie padł choć raz w życiu ofiarą zdrady, porzucenia, niewierności w przyjaźni czy miłości?

To nie naiwność. Właśnie kilku panów opuściło nasze domy w trybie szybkim. Nawet bardzo szybkim. W asyście policji. Pozostaje w nas smutek, że znów upadają. Że nie są w stanie /nie chcą/ nie potrafią/ żyć godnie. Nie ma satysfakcji.

Nadobowiązkowo

kard. John Henry Newman

1801-1890 anglikański duchowny, wykładowca Oksfordu,przeszedł na katolicyzm, przyjął święcenia w Kościele Katolickim. Naraził się na wrogość anglikanów i nieufność katolików. Zakładał w Anglii oratoria Filipinów, szkoły katolickie. Mianowany kardynałem /nie był biskupem/ przez papieża Leona XIII. Kanonizowany przez papieża Franciszka.

Jestem powołany, aby czynić to lub być tym, do czego nikt inny nie jest powołany, mam swoje miejsce w Bożych planach na Bożej ziemi, którego nikt inny nie ma. Czy jestem ubogi, bogaty, pogardzany lub też szanowany – Bóg zna i woła mnie po imieniu.
……………………………………………………………………………………………………………….
Jednego się tylko lękam: obecności grzechu wśród nas. Bracia moi, wzrost Kościoła nie zależy ani od papieża i biskupów, ani od duchowieństwa i zakonów, zależy tylko od nas.
………………………………………………………………………………………………………………..
Mój Boże, cóż uczyniłeś dla mnie?
Ludzie mówią o Tobie, moje jedyne Dobro,
że Twoje sądy są surowe i kara bolesna.
Wszystko, co mogę powiedzieć, to
to, że tak nie jest w moim przypadku.
Niech inni mówią za siebie,
a Ty ich zaskoczysz, w ich przekonaniu, w dniu sądu.
Nie mam nic do tego
jak Ty ich osądzisz.
Moim jedynym doświadczeniem jest
Twój do mnie stosunek
i daję świadectwo o tym, co wiem z absolutną pewnością
i co odczuwam w głębi mojej istoty,
że miałeś dla mnie wyłącznie cierpliwość i miłosierdzie.

kard.H Newman

6 Responses to Absalomie, Absalomie

  • Pół roku temu zmarł mój brat – alkoholik od wielu lat. Ludzie nie mogli zrozumieć że po nim płaczę…….

  • Czy ten pacjent nie był przywieziony z Lublina?
    Tam pokazano przypadek nieludzkiego potraktowania bezdomnego na SOR w jednym ze szpitali. To bylo wstrząsające

    • Jakiś czas temu przeczytałem reportaż o pracy ratowników medycznych i kierowców karetek. Opowiadali, że raz na jakiś czas muszą przewieźć osobę wypisaną że szpitala, która nie ma własnego transportu. Mówili, że takie kursy nazywają “świniobusami” – bo ci ludzie źle pachną, bo kiepsko wyglądają. Jest coś skrajnie oburzającego w takim postępowaniu. Coś fundamentalnie sprzeciwiajacego się ich zawodowi. Myślę, że od tego zaczynają się naprawdę złe rzeczy. Złośliwość rodzi pogardę, pogarda dehumanizuje, kogoś, kto nie jest już człowiekiem można łatwo uznać za obciążenie. Od tego stosunkowo blisko do decydowaniu o prawie do życia przez pryzmat jego jakości. Bardzo niebezpieczne rzeczy…

      • Dokładnie tak. Dehumanizacja poprzez język. Niestety powszechna, na wielu płaszczyznach. Historia to zna.

    • Nie. Ten był w innym szpitalu. Co do Lublina, to rzeczywiście zdjęcie wstrząsające. Jednak-gdybym ja była na miejscu człowieka, który zrobił zdjęcie, to zrobiłabym haję pod sufit w szpitalu. I najpierw pomogła leżącemu. W końcu mijali go nie tylko pracownicy, lecz także wielu innych ludzi. Nie wiem, może autor zdjęcia, oprócz fotki, zrobił coś więcej. Mam nadzieję.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.