zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

Dobre Panie, Dobrzy Panowie

Dobre Panie, Dobrzy Panowie

Późny wieczór. Dzwoni Dobra Pani z Krakowa. Siedziała w kawiarni i przez okno zobaczyła marznącego człowieka siedzącego na murku. Anglik tym razem, na swoje nieszczęście, zresztą. Bez pieniędzy, zagubiony, bezdomny. Pani wynajęła taksówkę, która parę godzin jeździła po mieście próbując umieścić człeka/Angol też człowiek/ w noclegowni lub schronisku. Oczywiście bez skutku. W końcu trafił do nas, na korytarz, bo miejsc nie ma. Nazajutrz tenże sam taksówkarz/cały czas na koszt Dobrej Pani/, zawiózł gościa do konsulatu brytyjskiego. I tu- jeśli można się cieszyć, że inni są gorsi, to ten przypadek. Chłopu nie pomogli, radzili, żeby jechał do ambasady. W Warszawie. Za co? Poza tym weekend.


Często dzwonią do nas polskie konsulaty w sprawach bezdomnych Polaków. Rozumiem, że w analogicznej sytuacji Polacy są jednak bardziej ogarnięci i nie zostawiają człowieka na ulicy, lecz szukają rozwiązania. Oczywiście tego człowieka, który się do nich zgłosi po pomoc. Ufam, że tak jest.


A swoją drogą Pani Dobra nie może się otrząsnąć ze zdumienia, że “nie ma miejsca w gospodzie” dla bezdomnego człowieka z ulicy. No, właściwie jest, ale dla “swoich”. Z meldunkiem, decyzją, polskim obywatelstwem itd. Jej komentarz: “tyle się mówi, żeby nie być obojętnym, kiedy człowiek może zamarznąć. No to nie byłam. Tylko co dalej?” Ano, wytłumaczyłam Pani, dalej jest już system. System człowieka nie widzi. Choć system wymyślają i obsługują ludzie, to nie są to widać dobre panie i dobrzy panowie.


Pana Jezusa od Narodzin też nie widział ówczesny system. Dziś pewnie skończyłby w sierocińcu, odebrany z rodziny z powodu warunków/wersja w krajach zamożnych/, utonął w morzu lub zginął w trakcie ucieczki do Egiptu z rąk licznych walczących ze sobą grup, uciekając przed Herodem /wersja w krajach objętych wojnami i głodem/.


Poza systemowo zaś szaleństwa mikołajkowe odbyły się w brwinowskim domu dla matek z dziećmi. Impreza trwała 3 dni! A bywa tam też spotkanie z Jezusem-jak to w Nazarecie. W kaplicy na adoracji dzieciaki, mamy, żaden tam idealny ład. A kto w domu ma Pana Jezusa? Tylko my, biedacy.

I oczywiście też w domu dla chorych, bo to ich patron. Jedzenia, prezentów po kokardę. Dzięki oczywiście Dobrym Paniom i Panom.

I tak sobie myślę, że wielu ludzi daje się uwieść niezawodności systemów i instytucji, które z nazwy mają czynić nasze życie lepszym, wspierać. Rezygnują z dobroci osobistej. Ta może kosztować. Kasę- na taksówkę na przykład, ale także nieprzyjemności w pracy, ostracyzm, wręcz wrogość. Czasem życie.


Dobroć ratuje świat. Bóg jest dobrocią. Czy nie kochamy czaru Świąt Bożego Narodzenia z tęsknoty za dobrocią? Przebaczeniem, pokojem, ciepłem miłości i przyjaźni? No to zróbmy to. Od zaraz. Przebaczmy, nie dokopujmy, nie opluwajmy, gódźmy zwaśnionych, bądźmy wierni w miłości i przyjaźni.

Dobroć polega na szanowaniu i kochaniu ludzi bardziej niż na to zasługują.

Joseph Joubert

W życiu nie zawsze możemy robić wielkie rzeczy, ale zawsze możemy robić małe rzeczy z wielką miłością.

Matka Teresa z Kalkuty

«Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają i módlcie się za tych, którzy was oczerniają»

Jezus Chrystus

Nadobowiązkowo

Panie, przynieś Nadzieję naszemu zadyszanemu światu.
Naucz nas wziąć naszą część odpowiedzialności,
Aby twarz człowieka stała się odbiciem pokoju!

Panie, przynieś Zaufanie wszystkim ludom ziemi.
Pozwól, abyśmy wybierali roztropnie tych, którzy nami rządzą,.
aby twarz człowieka stała się odbiciem prawdy!

Panie, przynieś Światło naszym udręczonym krajom.
Pozwól nam trwać czuwającym w poszukiwaniu dobra
Aby twarz człowieka stała się odbiciem braterstwa!

Panie, daj Odwagę naszemu Kościołowi często krytykowanemu.
Daj nam przygotować drogę na swoje przyjście między nas i w nas,
aby twarz człowieka stałą się odbiciem Ewangelii.

Panie, przynieś nam Wytrwałość, naszej wspólnocie w drodze.
Daj nam wierność twojemu Słowu i obecności w Eucharystii,
aby twarz człowieka stała się odbiciem twojej Miłości.

Panie, przynieś nam Objawienie twojej Czułości, każdemu z nas.
Daj nam zdolność do słuchania pokornego i prawdziwego,
aby twarz człowieka stała się obrazem Życia.
ks.Serge Cyrille-fr.misjonarz +2018

7 Responses to Dobre Panie, Dobrzy Panowie

  • Witam.W dzisiejszej gonitwie konsumpcyjno-przedswiatecznej Chrystus nie bylby chyba nawet dostrzezony.Urodzil sie przeciez w ubogiej rodzinie a nie zamoznej.A mimo to Mial ,TO co NAJWAZNIEJSZE,czyli mIlosc..Jednak milosc trudna bo wymagajaca poswiecen.My tez chcemy byc kochani i owszem,ale nie daj Boze jak trzeba zrezygnowac z siebie,to juz nie.Coz milosc Boska jest pozbawina egocentryzmu,nasza juz nie.

    • Piękne słowa, ale zupełnie bez pokrycia.Łatwo jest pisać takie posty,gdy ma się ciepło i dach nad głową…

      • Czytaj uważniej, Młoda, najpierw coś “jest robione” a potem o tym są te posty. Nie masz dachu nad głową? Przyjdź, na pewno da się zaradzić.

      • Wyjścia są zawsze dwa, kiedy widzisz, że ktoś ma źle. Pierwsze: siadasz obok niego, na ulicy i razem macie źle. Drugie-robisz wszystko, żeby miał tak dobrze jak ty. Ja wybrałam to drugie, czyli zrobić, co możliwe, żeby i inni mieli dach nad głową i ciepło. I robię to już 30 lat. I tę robotę opisuję. Pozdrawiam

        • Zatem , co pani zrobiła dla tego Anglika? Dała mu pani nocleg na jedną noc. Co więcej?…

          • Rozumiem, że mam zdać przed Panią egzamin. Otóż: Anglik został przewieziony do naszego domu w Jankowicach, a stamtąd do naszego domu w Warszawie. Transport łamany, ze względu na to, że samochody nasze kursują na takich właśnie trasach. Do Krakowa pojechał samochód specjalnie po człowieka- koszt paliwa ok.220 zł, plus dniówka kierowcy i opiekuna. Kierowca nie może sam jechać z człowiekiem, którego nie znamy i może być zaburzony. Do Warszawy zabrał go samochód, który i tak jechał z Jankowic do stolicy. W Warszawie jest pod opieką naszych pracowników.
            Zdałam egzamin? Następnym razem proszę mniej agresji w wypowiedzi, więcej spokoju. Pozdrawiam

  • Witam.Chrystus w dzisiejszych czasach pewnie nie bylby dostrzezony.W tej gonitwie konsumpcyjno-przedswiatecznej trudno by bylo.Przeciez urodzil sie w biednej rodzinie,nie bogatej…coz.Jednak mimo ubostwa,mial to co najcenniejsze,czyli milosc.Trudna ,bo wymagajaca poswiecen.My tez chcemy byc kochani i owszem,ale tak bez wyrzeczen i nie daj Boze rezygnacji z siebie.A milosc prawdziwa wymaga.Czasem rzeczy niemozliwych.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.