zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

przewalamy kasę…

No bo po co biedakom te kwiatki, ławeczki, stoliki? Krzaczki, żywopłotki i drzewka? Według zdjęcia z poprzedniego wpisu biedak ustawowo dostaje przydział brudnego materaca i co jakiś czas michę. W zagrzybionym pokoju. O ludziach niepełnosprawnych wielu, w tym polityków, myśli podobnie. Dać tyle, żeby nie umarli, bo wstyd /jeszcze/, ale żeby do kina poszedł, albo ubrał się lepiej, loda zjadł czy -o zgrozo- tablet miał i internet? Po co?

Przewalamy zatem kasiorkę. Nie państwową, Boże broń, tylko od dobrych ludzi. I nie na byt, tylko na świadomość. Uważam, że Marks był w błędzie. To świadomość kształtuje byt, a nie odwrotnie, jak twierdził. A świadomość zmienia się pod wpływem ładu i piękna. Potem zmienia się za nią byt.

Od wielu dni ryję w internecie w poszukiwaniu-tanio, porządnie i ładnie-ogrodowych stołów i krzesełek, sadzonek, kwiatuszków. I mam już zawrót głowy. Bo teraz muszę pilnować- co do którego domu doszło, co nie doszło i gdzie są faktury. Stare meble wyglądały okropnie, połamane i wyszarzałe od słońca. Mamy to szczęście, że właściwie przy każdym domu, nawet warszawskim, jest kawałeczek ogródka i można usiąść na ploty, papieroska lub pogapienie się w przestrzeń. Może być w pakiecie.

w domu dla matek
w domu dla chorych

Jedynie w Jankowicach sobie odpuściłam. Na razie. Chaos tam panujący, związany z budową nowego domu – rozryty teren, kursujące ogromne ciężarówki itd -nie pozwala na kwiatki. Z tego chaosu wyłania się jednak w szybkim tempie coś nowego i pięknego. Oczywiście niebawem i tam będzie sadzenie. Otwarcie 14 lipca. Trawkę posiać trzeba wcześniej. Chociaż mieszkańców starego domu “złapałam” na sadzeniu pelargonii mimo wszystko. I to mnie wzruszyło. Sami skombinowali sadzonki. Nie pytam skąd. Tak lepiej.

W trakcie tych zajęć zakupowo-ogrodniczych spojrzałam na wielkie drzewa w Zochcinie i w Warszawie. Sama je sadziłam wiele lat temu. Refleksja o trwałości i przemijaniu-adekwatna do sytuacji. Sadzimy i siejemy nie dla siebie. To jeden z bezinteresownych gestów dla świata. Lipy w nagorzyckiej alei może pamiętają ręce, które je posadziły. Tych ludzi dawno nie ma wśród nas. Inni cieszą się widokiem. No i kolejne pokolenia pszczół. Dlatego trzeba przemieniać dany czas i przestrzeń w piękno. Jak doniczki z pelargoniami na placu budowy.
Mimo wszystko.

A może tym bardziej w czasach, kiedy brzydota i barbarzyństwo rozlewa się szerokim strumieniem.

Spod Częstochowy przyjechali ludziska. W szkole zbiórkę zrobili, mnóstwo dobrych rzeczy przywieźli. Harcerze wspierali dzieciaki i mateczki w ogrodowych porządkach, setki ludziów się kręci i dzięki temu to się kręci. To już nie jest “bieda-biznes”. To układ mafijny. Mafia dobra.
Mafia:«grupa osób prowadzących wspólne interesy, nieprzebierających w środkach w realizowaniu swych zamierzeń» – to definiacja PWN.

Nie przebieramy w środkach. Stosujemy jakie mamy, czyli ubogie. Nie ma czym przebierać, każdy chwyta za najbliższą łopatę, czasem wyszczerbioną.

Nad-obowiązkowo

Zmarł Jean Vanier – człowiek Ewangelii. Przywrócił osobom niepełnosprawnym miejsce w Kościele i w świecie.

Myślę, że nie będzie mi po tamtej stronie pamiętał tego kalafiora, którym go poczęstowałam okropnie wiele lat temu. Z wkładką w postaci pięknej gąsienicy, która oparła się widać płukaniu i gotowaniu.


Piękno człowieka to zaakceptować siebie takim, jakim się jest.
Nie żyć już marzeniami i iluzjami w gniewie i smutku,
niczego już nie próbować, nie szukać ucieczki,
mieć prawo do bycia sobą.
Tak odkrywamy, że jesteśmy kochani przez Boga,
cenni w Jego oczach.
Być może nie jesteśmy wezwani
do zrobienia w życiu rzeczy wielkich,
do błyszczenia jak słońce,
ale jesteśmy wezwani do kochania i bycia kochanym.
Każdy tam gdzie jest i jaki jest,
ze swoimi słabościami i brakami.
Jesteśmy wezwani do przyjmowania i miłości
i przekazywania w ten sposób życia


Marzę o świecie miłości, w którym ludzie nie będą się siebie wzajemnie bali.


Najsłabszy ma cudowną moc leczenia ran naszego serca.


Jeśli jesteśmy w głębokiej komunii z kimś w potrzebie, znajdziemy sposób, żeby tej potrzebie zaradzić.


Być współczującym nie znaczy opłakiwać, ale pomóc ludziom, żeby stanęli na nogi.


Serce widzi dalej niż rozum i porządek.

/Jean Vanier/

18 Responses to przewalamy kasę…

  • Czy ktoś z Państwa widział już film braci Sekielskich ? Ja go oglądam na raty, bo nie jestem w stanie obejrzeć na raz, tak jest przerażający.

    • Osobiście moim skromnym zdaniem w tym dokumencie ,,nie mów nikomu” jest ukazana bardzo bolesna prawda o Kościele i jest to prawda niestety. Bóg jak wszyscy wiemy jest Prawda więc ta nawet najgorsza ukazana prawda powinna Kościół wyzwolić. To będzie przełom, potrzeba zmian wołających o pomstę do nieba w strukturze tej bezdusznej często strikte jedynie instytucjonalnej jednostki patrzącej na kieszeń a nie na serce zwykłego szarego obywatela. Potrzeba przemiany myślenia naszego społeczeństwa, że ksiądz to nie zawsze równa się “świętość” i tym samym trzeba odsunąć wszystkie zakamarki i wycieraczki pod którymi kryje się ogromny syf. Nie można chronić w taki sposób przestępców. Sutanna nie może być “immunitetem” na bezkarność i bezprawie. Cały Kościół my wszyscy potrzebujemy wyzwolenia, oczyszczenie potrwa może dłużej od posadzenia kwiatów. Nim ogód ponownie zakwitnie potrzeba ludzi w tym ogrodzie solidnie pracujących i dbających o każdy szczegół. To, co piękne wyrasta często ze zgliszczy. Ufajmy! Bóg jest Prawdą i Wyzwoli!
      Pozdrawiam!

      • Dla mnie najstraszniejsze jest to, że Kościół nie potrafił się od razu odciąć od tych ludzi. Przestać ich traktować jako “swoich” a traktować jak odszczepieńców.Potępić ich bardzo surowo i wygnać ze stanu duchownego, bo to się powinno nazywać wygnaniem. To jest tak straszne, że nikomu nie powinno nawet przejść przez myśl żeby ich chronić. Ci wszyscy hierarchowie, którzy choćby tak pomyśleli, również powinni zostać wykluczeni ze stanu duchownego bo sami są moralnie podejrzani, jeżeli potrafili pogodzić się z tym, że kolega jest pedofilem i nadal udziela sakramentów.

    • Tyle zła, nieprawości i obojętności religijnej nie było nawet za Dni Noego, dlatego polecam prawdę objawioną przez Boga i ostrzegam przed piekłem, do którego ludzie wpadają jak rzęsisty deszcz.
      Czy wiesz w jakich czasach żyjemy?

      • Niestety Katoliku chyba masz rację.Patrząc na to co się dzieje przypominają mi się słowa zawarte w dzienniczku Faustyny Kowalskiej że piekło będzie wybrukowane duszami księży…..Dziwi mnie tylko to że ludzie się Boga nie boją.Przecież księża powinni mieć większą świadomość w temacie.

    • Pani Joanno ja wymieklam po 15 minutach.

      • Siostro Małgorzato, dziękuję za publiczne powiedzenie tego, co -wydaje mi się – myśli i czuje wielu katolików. Czujemy się zranieni i zdradzeni. I nie wiemy, co dalej.
        Wczoraj w kościele zamiast kazania usłyszałam list biskupów dotyczący…wyborów. Ręce mi opadły. Przez lata patrzyłam, jak od Kościoła odwracają się moi znajomi, rodzina. Bo Rydzyk, bo cennik na plebanii, bo mają dzieci albo chodzą pijani. I broniłam ich, i mówiłam: mój Kościół, grzeszny i święty. Ksiądz to człowiek, nie ósmy cud świata, do tego święty. Biskupstwo też nie dodaje rozumu z automatu.
        Tylko jak nie wstać i nie wyjść, kiedy w odpowiedzi na to zło, krzywdę wyrządzoną tym najmniejszym, mataczenie, odkręcanie kota ogonem, słyszy się list dotyczący wyborów! Siostro Małgorzato, jak?

  • To prawda – nie przebiera SIOSTRA w środkach w realizacji
    swych zamierzeń – taka mafia – to rozumiem !
    A te kwiatki, krzewy, trawniki, drzewa ? Wszystkim są potrzebne
    a już szczególnie małym dzieciom, które u Was znalazły tymczasowy dom, –
    One pójdą w świat i zapamiętają na całe życie estetykę i piękno, które
    było wokół, mimo skromnych warunków i niepełnej rodziny.
    Będą pamiętały – to wspaniała lekcja na życie.
    Pozdrawiam

  • Czytając dzisiejszy tekst przypomniało mi się swoiste credo zawarte w słowach: “Jeśli posadziłeś za życia drzewo, to ono zaświadczy, że byłeś” . Cytuję z pamięci ale taki to miało sens. Posadzone drzewa, krzewy i kwiaty stanowią nie tylko ozdobę. To jednocześnie nauka tego, że można żyć piękniej i pełniej.
    Jeszcze tzw. mądrość wschodu:
    “Jeśli miło ci odpoczywać w cieniu drzewa to pomyśl, że ktoś to drzewo zasadził…”
    Pozdrawiam serdecznie

  • A ja tam się cieszę,że przewalacie kasę na kwiatki i nie tylko.Czasem Ci co was wspomagają mają mniej kasy jak serca. Jak jest kasą ,a serca brak to też wszystko na nic.. P.S. Moniko… pracuj i nadal szukaj nowego przyjaznego miejsca. Ja przez wiele lat próbowałam zmienić atmosferę w pracy. Traktowano mnie jak kosmitę. Mam nową pracę w której wszyscy wg tamtych norm jesteśmy kosmitami. Powodzenia.

  • Witam Z tą niepełnosprawnością to jest temat rzeka ale to nie tylko politykom się wydaje że im się nic nie należy.Otóż po dłużej nieobecności wróciłam na rynek pracyNa początku była radość ….potem rozczarowanie.Okazało si że ci sprawni nie są zadowoleniA bo źle chodzę,a bo pomału itp.ogólnie taki dziwolag .Pracuje w sklepie więc są też panowie z ochrony a jakże.Jednakowoż pilnują nie sklepu tylko nas.Zwłaszcza mnie .Ostatnio jak po sześciu godzinach rylan już pyskiem po posadzce ,jadąc na mopie to zauważyli że jedno wejście do sklepu jest nieogarnueteale czas pracy mi się kończył więc potruchtałam do domu ze świadomością że znowu bedzieOPRNajfajjniej jest jak sie posprząta początek pasażu i idę na koniec a jest telefon ze trza wracać bo tam znowu brudno jestwięc lecę….Generalnie to opcja wrotki heh.I tak sobie myślę że osoby zdrowe mają niezły kabaretją trochę mniej bo mi stawy z bólu tozrywai każdy dzień na własnych nogach jest cudemno cóż zdrowi mają “normalne nogi w pakiecie “gratiswięc takowegogo cudu nie doceniają.pozdrawiam P S Z sadzenia drzewek to pamiętam srebrzyste świderki w Zochcinie

    • Miało być świerkiale literówka mi się wkradla.Pisze z telefonu więc kiepsko idzie

    • No właśnie. Świat dla silnych i sprawnych. O inny świat walczył Jean Vanier.

      • Walczyl i te walke zostawil nam w spadku.
        Mam nadzieje , ze bede jak ta gasiennica w kalafiorze: zadne plukanie i gotowanie nie pozbawi mnie checi do tej walki:)

      • Smutne jest to że osób walczących o tych słabych jest niewiele.Jeszcze bardziej smutne jest to że ludzie kontruja takie osoby.Świat się bardzo zmienia.Ale cóż nikt nie obiecał że będzie łatwo.Każdy indywidualnie musi dokonać wyboru po której stronie stanie.

    • Monika ,
      Jesli jako osoba niepelnosprawna sprzatasz to badzo bardzo wspolczuje. To jest ciezka orka , ktora nawet ” pelnosprawnych” powala na lopatki. Tym bardziej boli zachowanie twoich ” kolegow”. Pare dni temu uslyszalam w radiu , ze jesli chodzi o mobbing w pracy , zle traktowanie pracownikow to Polska stoi na pierwszym miejscu .To o czym piszesz tylko to potwierdza…
      Dla scislosci w sprawie drugie i trzecie ” zaszczytne ” miejsce w tym notowaniu zajmuja Niemcy i Francja.
      Trzymaj sie , pozdrawiam

      • Dzięki Małgosiu.Pracować chcę .Jest ciężko fizycznie ale to wytrzymuje.Natomiast atmosfera w pracy jest już nie do zniesienia.Co prawda szefowa mnie broni ale to na dłuższą metę jest męczące.Jednakże nie dam się bo jestem uparta.Będę też jak ta gąsienica.pozdr.

        • Tak na koniec kochana Siostro dokonawszy raz wyboru dokonywać go cały czas muszę..Św.Augustyn miał wsparcie od matki która wytrwale się za niego modliła pozdr.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.