zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

Wdzięczność, oby szybko minęła

Wdzięczność, oby szybko minęła

Pan pewien, na wózku, z odleżyną, człek bezdomny, a właściwe z-domny, bo w parku mieszkał, za dach niebo mając, a świat cały jest naszym domem, dostał informację, że do schroniska dla ludzi chorych może się dostać w 2020 roku. I musi sobie założyć skrytkę pocztową, żeby odbierać korespondencję. Pani pewna, osoba dobra, próbowała mu pomóc. W końcu jakimś cudem znalazła telefon do Tamary- w Jankowicach. Tamara do Reni i człowiek ma już nad głową dach kryty papą, a w najbliższym czasie czeka go szpital, bo odleżyna wymaga operacji. 

Pan po złamaniu kręgosłupa z dodatkowymi schorzeniami wypisany do noclegowni. Na szczęście był ogarnięty i podsłuchał, jak lekarze mówili o naszym schronisku dla chorych. Pewnie zadzwonili do pomocy społecznej i dowiedzieli się, że system wskazuje, iż miejsc nie ma. Doczłapał się do nas i oczywiście został. 

Jesteśmy ogromnie wdzięczni: ministerstwu, ustawodawcy, organizacjom, które pracowały w pocie czoła nad wysmażeniem idiotyzmów, które OOOOO! nareszcie, zrobiły porządek z “tymi bezdomnymi”. I z naszej pracy usiłują zrobić zbiurokratyzowany system równie niewydolny jak służba zdrowia, edukacja, pomoc społeczna i parę innych. Nie tam jakieś łajzy, co pomogą każdemu biedakowi, w miarę sił. Porządna instytucja, która za decyzją administracyjną przyjmuje. Według rozdzielnika i programu komputerowego. Tych, rzecz jasna, którzy są w stanie takiej decyzji doczekać. A że system ma wpisane, że u nas wszystkie deklarowane łóżka zajęte, to system pisze na Berdyczów, do pana w parku, że ….może ….za rok.  Bo system nie obejmuje łóżek na korytarzu i materacy w jadalni.
Oby szybko powód tej “wdzięczności” przeszedł do historii.

W rzeczywistości przyjmujemy i będziemy przyjmować każdego, któremu trzeba pomóc. I niech nas system hm…….pocałuje/ w ucho, żeby nie było, że siostra znowu, że brzydkie wyrazy itd./. Tylko ludzi szkoda. No i tych pieniędzy na system wywalonych i wywalanych. Bo na remont dachu czy piec CO system nie da. I bezsensownej pracy. Tysiące stron papierów, zaangażowanie ludzi- cała para w gwizdek.

Mikołaj w Krakowie dostał, a jakże, wyniki liczenia ludzi bezdomnych. Cały elaborat, z tabelkami, wykresami itd. Kilkaset stron! Nasz dom w Krakowie jest sobie domem Wspólnoty, nie żadnym schroniskiem, a gościć możemy kogo chcemy. Biskupa, kardynała, milionera i człowieka bezdomnego. Z góry zaznaczam, że trzech pierwszych raczej nie korzysta, ale drzwi otwarte! Rzecz jednak w tym, że mnóstwo ludzi zarabia na działaniach, które nijak się mają do rzeczywistej pomocy bliźniemu w potrzebie. Ktoś musiał taki raporcik zrobić. Miki, obejrzawszy załącznik do maila, wcisnął przycisk “delete”. Bo właśnie przyjmował śmierdzącego bliźniego z ulicy. Nie wiemy, czy policzonego. Tyle roboty poszło do kosza. Cóż za brak szacunku dla cudzej pracy!

Dorośli lubią liczby. Kiedy się im opowiada o nowym przyjacielu, nigdy nie pytają o rzeczy najważniejsze. Nigdy nie zastanawiają się: “Jaki jest dźwięk jego głosu? Jakie są jego ulubione zabawy? Czy zbiera motyle?” Pytają za to: “Ile ma lat? Ilu ma braci? Ile waży? Ile zarabia jego ojciec?” I dopiero wtedy mogą uznać, że wiedzą o nim wszystko. wykrzykną: “Jaki śliczny dom!!!” /Mały Książę/

I co? I nic? Bo w Krakowie człowiek bezdomny może owszem- zjeść, wymyć się, a nawet uprać ubranie. Lecz jeśli nie ma ostatniego meldunku w grodzie Kraka, to noclegownia, ogrzewalnia lub pustostan. A nawet jeśli takowy posiada, to miejsc w schroniskach i tak za mało. Czy po takim liczeniu coś się zmieni? Nie wierzę. 

Z ubogich można całkiem nieźle żyć. Szkolenia, opracowania, systemy. Biedak zaś pozostaje biedakiem coraz bardziej, bo “uczeni w piśmie” tworzą bariery, których przeskoczyć nie jest w stanie.

Organizacje pozarządowe są po to, żeby zatykać dziury w systemach. Iść tam, gdzie państwo nie jest w stanie. Państwo zaś ma to ułatwić, bo to służba obywatelom. Wciskając nas w systemy, które są niewydolne, państwo tworzy kolejne grupy wykluczonych i uniemożliwia realną pomoc. Wiem, to wołanie na puszczy, bo…..patrz -poprzedni akapit. 

I tu dochodzimy do sedna. Każda epoka stawia przed uczniami Chrystusa wyzwania. Były zakony, które budowały mosty w Średniowieczu. Były takie, które wykupowały chrześcijańskich niewolników z rąk Saracenów. W czasach, kiedy edukacja była dostępna nielicznym-zakładali szkoły. Poczet świętych od szkół i wychowania to setki aureol. Prowadzili leprozoria, przytułki i szpitale. I nadal prowadzą. Choć większość z tych działań przejmowało z czasem państwo. Jakoś nie wychodzi państwu wsparcie ludzi bezdomnych. Nie tylko w Polsce.

Jak dzisiaj żyć Ewangelią? Myślę, że zapotrzebowanie na sprawiedliwość, miłosierdzie i braterstwo pozostaje bez zmian. A nawet wzrasta. Nigdy nie było z tym dobrze i łatwo. I teraz też nie jest. Dlatego chwała dobrej pani, która uparła się, żeby pomóc bezdomnemu człowiekowi z parku. Dlatego proszę, przestańcie już “ulepszać” nam życie. Nam i naszym bezdomnym i ubogim braciom. Wbrew pozorom Ewangelia stosowana przynosi efekty w każdej dziedzinie życia. Jeśli na niej oprzemy nasze systemy i życie społeczne, będziemy w Raju.

Na razie jesteśmy w drodze.

Artur dziękuje za mopsowe skarpetki

nieznanemu Przyjacielowi

W poznańskiej parafii Wszystkich Świętych

extra ludzie, Proboszcz i ks.A.Boniecki oraz jedzenie

dzieciaki z Nagorzyc w teatrze

Kielce

i na warsztatach teatralnych

zabawa na całego

a w Brwinowie warsztaty muzyczne

dziękujemy wolontariuszom

Nad-obowiązkowo

Dzisiaj, Panie, nie modlę się za siebie
lecz za tego, który bardziej niż ja- cierpi.
W Twojej dobroci przyjdź mu z pomocą;
Niech Twoje światło przeniknie jego życie
i wzbudzi nadzieję;
Niech Twoja obecność go podniesie,
aby niósł z odwagą
ten krzyż, który Ty sam niosłeś.
Jeśli potrzebuje wsparcia, aby ponieść swój ból,
niech oprze się na moim ramieniu.
Jeśli słowem może się pocieszyć
umieść je na moich wargach, by mógł je usłyszeć.
Jeśli szuka serca dostatecznie wielkiego,
aby przelać nadmiar bólu ze swojego,
powiększ moją miłość do wymiarów nieba.
Panie, modlę się za mojego przyjaciela, który cierpi.
Jeśli nie możesz usunąć jego nieszczęścia
niech Twoja moc będzie przynajmniej z nim.
Daj mu poznać, że Ty jesteś Zbawieniem
i że nawet cierpienie jest królewską drogą,
która prowadzi do twego światła i pogodnego pokoju.
Ale, czyż nie podniosłeś paralityka,
przywróciłeś wzrok niewidomemu i zdrowie trędowatemu
w zamian za odrobinę wiary?…
Tak łączę moją wiarę z wiarą mego brata
abyś znowu podniósł góry
i żeby objawiła się Twoja chwała
w jego ciele i sercu.
Usłysz zatem, Panie, tę pokorną modlitwę
i wysłuchaj jej jeśli chcesz,
bo Ty jeden znasz prawdziwe dobro.
Abyśmy mogli wspólnie, obaj, świętować
i głosić Twoje cuda
i błogosławić Twoje święte Imię. Amen

William Barclay

4 Responses to Wdzięczność, oby szybko minęła

  • Szanowna Pani,
    nie jestem katoliczką (w żadnym tego słowa rozumieniu), nigdy w swoim 17 – letnim życiu nią nie byłam i nigdy nie będę, ale od czasu do czasu czytuję Pani blog, bo w moim odczuciu pisze go bardzo interesująca osoba. Pomaga Pani bezinteresownie innymi za co szczerze Panią podziwiam. Jeśli chodzi o mnie wierzę w Boga, czytam Biblię, ale uważam, że choć bezzasadne byłoby oczekiwanie doskonałości od niedoskonałych ludzi, z których składa się Kościół Katolicki, to jednak zbyt wiele jest w tej instytucji niekonsekwencji, niedociągnięć i odstępstw od Pisma Świętego. Rozczarowuje mnie katolicyzm, choć w żadnej z wielkich religii nie widzę tego, co chciałabym zobaczyć – prawdziwej wiary, miłości, szacunku do innych, a przede wszystkim – Boga. W pojedynczych wyznawcach owszem, ale czyż nie oni zamiast osób niewierzących, postępujących źle, nieraz wyśmiewających nawet swoją religię powinni stanowić większość? Czemu to piszę, skoro nie mam nawet pewności, że Pani to przeczyta? Nie wiem.
    M.R.

  • Kochana Siostro…od lat chylę czoła przed Tobą za wszystko, co Siostra czyni wobec tych najsłabszych. Nie można w doskonalszy sposób okazać prawdziwej Miłości do bliźniego. Bóg obdarzył Siostrę niezwykłą łaską, dał siły do niesienia Krzyża ludziom w potrzebie.Ogromne siły. Trudno pojąć bezduszność, biurokrację, kłody rzucane przez decydentów. Jeszcze bardziej trudno zrozumieć, że Ci, którzy gardzą ludzkim życiem zwą siebie chrześcijanami.Uczestniczą w Mszy Świętej, przyjmują Eucharystię, po czym zapominają na czym polega Wiara, Miłość do Boga.
    Zasiadają w wygodnych fotelach, rozważają jak “łupnąć” z większą mocą w tych, których sami zepchnęli do pobocza.
    „Człeku o sercu zatwardziałym najpierw je otwórz na miłość, a później nauczaj”.
    ” NIE PO SŁOWIE ICH POZNACIE, A PO ICH CZYNACH ICH ODNAJDZIECIE”.
    Mt 7,15-20
    Miejcie się na baczności przed fałszywymi prorokami. Oni przychodzą do was w przebraniu owczym, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z cierni lub figi z ostów. Tak właśnie każde dobre drzewo rodzi dobre owoce, a drzewo zagrzybione rodzi owoce zepsute. Nie może dobre drzewo rodzić zepsutych owoców ani drzewo zagrzybione rodzić dobrych owoców. Każde drzewo, które nie rodzi dobrego owocu, jest wycinane i wrzucane do ognia. Tak zatem poznacie ich po ich owocach.

    Ściskam serdecznie Siostrę.

  • Siostro! Jesteś wspaniała, dobra i mądra, dajesz siebie tym którym to jest niezbędne bo na wagę życia, masz w sobie miłość i pokorę. Dajesz nadzieję.
    Taki powinien być Kościół ale taki nie jest 🙁
    Dajesz NADZIEJE I MIŁOŚĆ PRAWDZIWĄ.

  • Chyba nie wierzymy w tego samego Boga ..
    Chociaż w sumie Bóg jest jeden tylko różnie go nazywamy 😉
    Siostra jest wspaniałą osobą . W czasach kiedy (jak zwykle ) jest nagonka na kościół nie mogę powiedzieć żeby kościół był zły – ludzie są źli albo raczej błądzący …. Dobrze że Siostra jest , dobrze że są na świecie dobrzy ludzie tylko o nich zawsze cicho …

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.