KRS 0000132424    Fundacja Domy Wspólnoty Chleb Życia

Zmieniaj świat razem z nami. Przekaż w nasze ręce 1% swojego podatku. 

"Żeby być Dobrym Samarytaninem trzeba mieć pieniądze"./M.Thatcher/

zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

przegryw z opinią publiczną

przegryw z opinią publiczną
Bardzo byśmy pewnie chcieli mieć w domach dla bezdomnych samych zaradnych, sprawnych fizycznie i intelektualnie, elokwentny, oczytanych i umiejących „brać sprawy w swoje ręce” mieszkańców. Och, jakie odnosilibyśmy sukcesy! Och, jak podnosiłyby się nam statystyki! Och, jak czysto byłoby w naszych schroniskach. Nikt by nie robił pod siebie, nikt by nie zapijał, nigdy by się nie awanturował. Zero konfliktów, kłótni, zawodów, rozczarowań, popsutych spłuczek, włosów w umywalce, śmierdzących skarpet poupychanych pod poduszkami, grzybów w pokojach, zgubionych dowodów osobistych itd. Tacy wymarzeni zaradni i sprawni bezdomni to pewnie jeszcze mają pokończone liczne fakultety, znają języki.....

Nie rzucam roboty u Szefa

Nie rzucam roboty u Szefa

Weekend jak to u nas. W Zochcinie siadł piec CO, który pan od pieców usiłował zreperować w piątek. Piec pochodził do momentu wyjazdu pana i stanął. I stoi nadal. W domu dla chorych pompa do przepływu szamba spalona. Nasi kochani mieszkańcy wrzucają do toalet rzeczy, o których nawet filozofowie, a może zwłaszcza oni, nie śnią. Powinniśmy mieć kartę stałego klienta w sklepie hydraulicznym. Niedziela niehandlowa, więc g….na muszą poczekać. A i tak wiaderkami wybrać trzeba będzie bandaże, pampersy, szczotki do zębów, szmaty i majtki. Może jeszcze coś ciekawego chłopaki tam znajdą. To taki przyczynek do refleksji nad “standardami w schroniskach dla ludzi bezdomnych”. Mają w nich być pisuary. Szczególnie użyteczne dla osób na wózkach i “bez głowy”.

Organizacje muszą przekazywać

Bunt w zielonych kamizelkach

Bunt w zielonych kamizelkach

Pani, którą przywiozła do nas Straż Miejska w bagażniku samochodu, owiniętą w koc termiczny, mimo wysiłków lekarzy zmarła w szpitalu. Trafiła tam następnego dnia. Miała ok.40 lat. Dzięki wytrwałości Strażników i naszych ludzi nie zmarła na ulicy, lecz w łóżku, czysta i zadbana. Nie pierwsza tej zimy i oby ostatnia.

Spędziliśmy z Arturem 4 dni na ukochanej przez niego “Szańskiej” czyli Łopuszańskiej. Miało być krócej, ale ataki padaczki wstrzymały powrót o jeden dzień. A wywlec synka stamtąd to nie lada sztuka. Przykleja się do łóżka, zapiera łapami, udaje ciężką chorobę i chowa buty. Najpierw więc gramy, że jedzie kupić sobie cosik, a ja z mopsem zostaję. Umawiam się z Tomaszem, że tym razem to będzie….Castorama. To też jeden z jego

Opowieść przed-Wigilijna o świętych miejskich strażnikach i nie tylko

Opowieść przed-Wigilijna o świętych miejskich strażnikach i nie tylko

Miejsce-Warszawa.

To nie świąteczna paczka. To bezdomna kobieta okryta termicznym kocem w bagażniku straży miejskiej, która wiele godzin nie mogła znaleźć dla niej pomocy.

Straż Miejska przejmuje od kolegów z nocnej zmiany bezdomną kobietę o godz. 7.30. Ile nocna zmiana ją woziła nie wiemy. Kilkakrotne wzywanie pogotowia, jazdy do szpitali w wykonaniu strażników trwały do 15. Wg. oceny medyków “stan ogólny dobry”. Izba wytrzeźwień nie wchodziła w grę, bo 0 promili. Kobieta brudna, trzęsąca się z zimna. Pani strażniczka miejska okryła kocem termicznym na tę dramatyczną turystykę po systemie wsparcia ludzi bezdomnych i chorych. Radiowóz Straży zajechał pod nasze schronisko dla chorych o 15 tej. Miejsc to już u nas dawno nie ma, ale …..Renia zajrzała do samochodu, bo myślała,