zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

Codzienne zmartwychwstania

Codzienne zmartwychwstania
Niech zatem wiara w dobro w nas trwa. Nigdy nie było z górki, ale Chrystus Zmartwychwstał i pcha nas z tyłu, ciągnie za głowę i nie daje spocząć, aż do spoczynku w Nim na zawsze. Z Nim nie ma przegranej. Jeśli ktoś smutny uśmiechnie się dzięki mnie, to mamy malutkie, codzienne zmartwychwstanie. Jeśli pogrążony w beznadziei, chory, bezdomny, ubogi, uchodźca - ogarnięty ciemnością samotności, bólu, strachu i bezradności poczuje naszą bliskość i wyciągniętą rękę, stanie prosto i spojrzy na siebie i świat z nadzieją- to jest malutkie zmartwychwstanie. Ono dzieje się dzisiaj.

Twarz Człowieka

Twarz Człowieka

Artur padł wreszcie ze zmęczenia przedświątecznymi szaleństwami. Od dawna nie zabieram go do miasta, bo tam wszystko przypomina o “lezentach’, które się dostaje pod choinkę. Tęże dopiero dzisiaj chłopaki ubierają, żeby skrócić męki autystyka w oczekiwaniu na świętego z paczkami. Wyszedł z wanny tylko na nową koszulę od nieznanego Przyjaciela.

“Udało się! “-jak krzyczy czasem mój synek, kiedy wyprzedzam jakiś samochód. Wszyscy, o których wiemy, dla których Boże Narodzenie to czas smutny i przypomnienie o samotności i biedzie,  dostali cosik dzięki Wam, którzyście przysyłali, przekazywali, dawali. W domach Wigilie też wypasione, z prezencikami dla każdego mieszkańca. Zasłużony dla ludzkości czy nie, Pan Bóg go kocha i one są symbolem tej troski.

Od kiedy Bóg urodził się jako Człowiek nie

Imprezowanie autystyka a kaszanka w piątek

Imprezowanie autystyka a kaszanka w piątek

Imprezowanie autystyka trwa długo. Zaczęliśmy w poniedziałek od nieudanej wycieczki do Bałtowa/park rozrywki/, bo okazało się zamknięte. Obiecane “Artur bawić”, powtarzane w kółko w samochodzie nie wypaliło. Narada z Mikim i Tomaszkiem jako obstawą i jazda do lokalnej, ostrowieckiej galerii, gdzie książek nabyliśmy tym razem trzy!!! i lodów pełny brzuch. Wszystko sponsorowane. Jak szaleć, to szaleć, więc zahaczyliśmy o McDonalda, gdzie synek ukradł ze stojaka Wyborczą /dorzucili się do prezentów/, a żeby nie było za dobrze, to kolejną godzinę spędziliśmy w samochodzie czekając na spóźniony mocno autobus z wujkiem, czyli Grzegorzem, który ze Szwecji wracał. Wtorek jakoś przetrwaliśmy z żądaniem powtórki poniedziałkowych rozkoszy. Wtorek to u nas dzień zaopatrzenia domów, wszyscy w rozjazdach, więc na rodzinną uroczystość trzeba było czekać

masz grosik i spadaj a sens życia

masz grosik i spadaj a sens życia

Ostatni tydzień w drodze był. W Medyni domek starszej pani niebawem będzie gotowy, a potem przyjdzie trud namówienia jej do przenosin w lepsze warunki. Już mi ogłosiła, że za żadne skarby, chociaż ten przez nas szykowany jest 3 m od jej zawalającej się chatynki. Oj, będzie się działo! Jaki jest święty od perswazji-nie wiem, ale znajdę.

Warszawa ledwo dyszy. Ludzi mnóstwo, pracownicy w części urlopują, a w części chorują. Renia rozkłada kilka tysięcy tabletek jako dodatek do zajęć codziennych. Lato zawsze jest dla nas koszmarem, bo wyjazdy i urlopy, które się przecież ludziom należą, a że personelu na styk, to na ów personel, co właśnie jest w pracy obecny i członków Wspólnoty pada dodatkowy przydział roboty. Zamknąć domów się przecież