KRS 0000132424    Fundacja Domy Wspólnoty Chleb Życia

Zmieniaj świat razem z nami. Przekaż w nasze ręce 1% swojego podatku. 

"Żeby być Dobrym Samarytaninem trzeba mieć pieniądze"./M.Thatcher/

zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

Twarz Człowieka

Twarz Człowieka

Artur padł wreszcie ze zmęczenia przedświątecznymi szaleństwami. Od dawna nie zabieram go do miasta, bo tam wszystko przypomina o “lezentach’, które się dostaje pod choinkę. Tęże dopiero dzisiaj chłopaki ubierają, żeby skrócić męki autystyka w oczekiwaniu na świętego z paczkami. Wyszedł z wanny tylko na nową koszulę od nieznanego Przyjaciela.

“Udało się! “-jak krzyczy czasem mój synek, kiedy wyprzedzam jakiś samochód. Wszyscy, o których wiemy, dla których Boże Narodzenie to czas smutny i przypomnienie o samotności i biedzie,  dostali cosik dzięki Wam, którzyście przysyłali, przekazywali, dawali. W domach Wigilie też wypasione, z prezencikami dla każdego mieszkańca. Zasłużony dla ludzkości czy nie, Pan Bóg go kocha i one są symbolem tej troski.

Od kiedy Bóg urodził się jako Człowiek nie

Imprezowanie autystyka a kaszanka w piątek

Imprezowanie autystyka a kaszanka w piątek

Imprezowanie autystyka trwa długo. Zaczęliśmy w poniedziałek od nieudanej wycieczki do Bałtowa/park rozrywki/, bo okazało się zamknięte. Obiecane “Artur bawić”, powtarzane w kółko w samochodzie nie wypaliło. Narada z Mikim i Tomaszkiem jako obstawą i jazda do lokalnej, ostrowieckiej galerii, gdzie książek nabyliśmy tym razem trzy!!! i lodów pełny brzuch. Wszystko sponsorowane. Jak szaleć, to szaleć, więc zahaczyliśmy o McDonalda, gdzie synek ukradł ze stojaka Wyborczą /dorzucili się do prezentów/, a żeby nie było za dobrze, to kolejną godzinę spędziliśmy w samochodzie czekając na spóźniony mocno autobus z wujkiem, czyli Grzegorzem, który ze Szwecji wracał. Wtorek jakoś przetrwaliśmy z żądaniem powtórki poniedziałkowych rozkoszy. Wtorek to u nas dzień zaopatrzenia domów, wszyscy w rozjazdach, więc na rodzinną uroczystość trzeba było czekać

masz grosik i spadaj a sens życia

masz grosik i spadaj a sens życia

Ostatni tydzień w drodze był. W Medyni domek starszej pani niebawem będzie gotowy, a potem przyjdzie trud namówienia jej do przenosin w lepsze warunki. Już mi ogłosiła, że za żadne skarby, chociaż ten przez nas szykowany jest 3 m od jej zawalającej się chatynki. Oj, będzie się działo! Jaki jest święty od perswazji-nie wiem, ale znajdę.

Warszawa ledwo dyszy. Ludzi mnóstwo, pracownicy w części urlopują, a w części chorują. Renia rozkłada kilka tysięcy tabletek jako dodatek do zajęć codziennych. Lato zawsze jest dla nas koszmarem, bo wyjazdy i urlopy, które się przecież ludziom należą, a że personelu na styk, to na ów personel, co właśnie jest w pracy obecny i członków Wspólnoty pada dodatkowy przydział roboty. Zamknąć domów się przecież

pogapić się przed siebie

Jestem, jesteśmy i nigdy nie wiadomo, czy jutro będziemy. Niebawem spiszę co się dzieje, bo się dzieje szybko mimo upału. A na razie mam kilka godzin wakacji – Tomasz śpi z Arturem, a ja mam spa piętro wyżej- bez synka. Oddaję się zatem gapieniu przed siebie z tarasu, bo jutro rankiem znowu Kraków. Znowu Inżynier, Miki, chłopaki i ja w pakiecie w drogę.

Gapienie się przed siebie jest niezwykle potrzebne. Można się też trochę pomodlić, ale nie za dużo, bo Pan Bóg też ma gorąco. Lepiej słuchać ciszy. Dusza się wtedy porządkuje. Podobno św.Patryk siadał nad brzegiem morza, na skałach i patrzył w dal. Na starość oczywiście. Kupujemy, meblujemy, zgarniamy cośmy gromadzili z darów do nowego domu. Już tuż tuż.