zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

Jak szaleć, to szaleć

Jak szaleć, to szaleć

Zabawa w domu dla chorych postawiła na nogi tych, co nóg nie mają, rzadko używają albo mają po jednej. Nie ma to jak dobra imprezka w doborowym towarzystwie. Wspólnota Przymierze Miłosierdzia, wziąwszy serio i przymierze i miłosierdzie, organizuje nam co roku bal przebierańców.

Mimo pierwszych oporów, wszyscy bawiliśmy się świetnie, w myśl pawłowej zasady, że „umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować”. Bo coś się w tańcu uwalnia. Może to jest zapomnienie? Jakby unieważniały się wszystkie nasze nieuświadomione mechanizmy obronne. Że nie wypada mi tańczyć, bo jestem za stary? Że jak będę tańczył, skoro jeżdżę na wózku? Że przecież mam kilka tysięcy złotych długu, niespłacone chwilówki, a 600 złotych zasiłku starcza mi na nic. Że moja historia nie jest

Niepotrzebni

Niepotrzebni

Jedna z Czytelniczek nudzi się okrutnie czytając tego bloga. Jak ja Pani zazdroszczę! Dawno nie miałam okazji ponudzić się trochę. Nie tylko zresztą ja, ale i inni z naszej paczki. Przy okazji serdecznie pozdrawiam.

Inżynier w krakowskim szpitalu, dwaj inni, co ciągnęli interes, także wypadli z obiegu z powodu choroby, Tamara i Tomasz w Krakowie z powodów jak wyżej. Łatamy dziury, a dzisiejszy wieczór mało pogodny, bo w Zochcinie spił się jeden i musiałam go wziąć do Nagorzyc, coby się ze schodów nie zwalił, zanim go jutro wyrzucę, jak tylko przetrzeźwieje. Na razie chłop zbyt pijany, żeby go zostawić na dworze, a izby wytrzeźwień polikwidowane w ramach praw obywatelskich. Jak wezwiemy policję, to go zawiozą pewnikiem do szpitala. Nie mam

Chrześcijaństwo przed nami

Człowiek pewien jechał sobie samochodem. Upał był, bo wczesne popołudnie. W szczerym polu, przy drodze łapała stopa pani. Jechała z Warszawy do Krakowa, a rzecz działa się pod Kielcami. Nic w tym dziwnego by nie było, gdyby nie fakt, że pani podróżowała z dwumiesięcznym dzieckiem. Człowiek ów jest lekarzem i do tego pediatrą. Skończyło się przenocowaniem pani u nas i odesłaniem z powrotem do Warszawy autobusem następnego dnia, z pełnym wyposażeniem dla niemowlaka i pani owej, bo jest w trudnej sytuacji. Dziecku nic się nie stało, ale doktor omal zawału nie dostał z powodu takiej lekkomyślności. Tak to bycie miłosiernym Samarytaninem może się źle skończyć!

Pipi wyjechała na urlop, ale na szczęście ma się dzieci, a dzieci mają mężów/córki, znaczy,

Przegląd wydarzeń i obowiązków

Przegląd wydarzeń i obowiązków

Zupa na Monciaku w osobie Oli przejechała z Sopotu pół Polski, a nawet więcej /czyli sławne “większe pół”/, żeby przywieźć bezdomnego człowieka do Zochcina. Władze naszego kurortu powinny wdzięczne być swojej  Zupie. Wszyscy ludzie bezdomni ubrani cieplutko, chorzy wpychani do szpitali, niektórzy nawet poszli na terapię, rany opatrzone, brzuchy nakarmione. Wielu żyjących na marginesie nie wejdzie w  żaden system. Przynajmniej na początku drogi. Trzeba do nich wyjść, chwilę pobyć razem. I to robią Zupy. Grupy zwykłych ludzi, nieformalne na razie, które docierają do tych, na których system położył krzyżyk.  A oni, nasi ludzie bezdomni, wciąż są “człowiekami”. Pan Bóg nigdy, nigdy, na żadnym człowieku,  krzyżyka nie kładzie. Na razie część z Zup wspieramy, a z czasem