zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

furtka otwarta

Od wielu tygodni nie przyjmujemy nowych ludzi do domów, żeby uchronić obecnych mieszkańców przed chorobą. Kombinowałam, co tu by zrobić. I stał się mały cud, taki cudzik po prostu. Przyjaciele podsunęli pomysł, gdzie szukać kasy na testy. Kasa dotarła zza morza. Nic złego na Wujka Googla nie mówcie od tej pory w mojej obecności. Pani Prezydentowa spowodowała, że na podwórku domu dla chorych stanął jeden namiot, rączkami Panów Strażaków postawiony, a dzielni Terytorialsi, niezdziwieni moją prośbą, przybiegli chętnie z drugim namiotem. Miasto pożyczyło barierki, przenośny kibelek stanie w poniedziałek, Doktor Paweł Szczuciński, co ćwiczył na własnej skórze w szpitalu w Lombardii walkę z wirusem, przyjedzie we wtorek z Kielc szkolić naszych w temacie środków ochrony osobistej i – w środę

życie trwa, choć inaczej

życie trwa, choć inaczej
Dzień dobry, chciałam serdecznie podziękować za ofiarowany laptop z Fundacji Chleb Życia. Pozwala mi sprawniej odrabiać lekcje. Jestem naprawdę bardzo wdzięczna i nadal nie mogę uwierzyć że go dostałam!

szkoła życia

szkoła życia
Mieszkańcy mają swoje humory, bo po 10 dniach kwarantanny ciężko im ze sobą wytrzymać. Inni podupadają na zdrowiu, kilka dni temu zmarła Teresa, Marianna wiele godzin musi leżeć, ale na szczęście udało nam się w ostatniej chwili załatwić jej dostosowane łóżko z materacem przeciwodleżynowym, Andrzej trafił do szpitala z niepokojącym ropniem na nodze, a nasz najmłodszy mieszkaniec musiał wylądować na oddziale psychiatrycznym.