zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

nowe życie i mądrość ubogiego

Szymon Hołownia ma swoją fabrykę dobra, my mieliśmy fabrykę pierogów. W schronisku na Stawkach ekipy ze wszystkich domów razem, zgodnie lub trochę mniej, ale w końcu jednak zgodnie ulepili około 1000 sztuk. Aż dziw, że to się udało. Przecież nasi mieszkańcy to mieszanka pochodzenia, religii i wyznań lub ich braku oraz przekonań politycznych lub ich braku. Nie wszyscy też mają zdrowe głowy. A jednak! Można? Można. Kiedyś ś.p. Jacek Kuroń powiedział:”Wiesz, podziwiam twoich ludzi. Gdyby posłów zamknąć w takim tłoku, to by się pewnie pozabijali.” Były to czasy, kiedy nasze domy były mniejsze i ścisk ogromny. Ale i teraz życie w wielkiej grupie z różnymi ludźmi, nie z własnego wyboru, nie jest łatwe. A luźno też nie jest, chociaż

nieobecność wirtualna bo obecność gdzie indziej

nieobecność wirtualna bo obecność gdzie indziej

Dobrze, że co jakiś czas wypada jakieś święto albo wybory. Pamięć o najsłabszych wraca, choć nie zawsze po imprezie zaczynają się czyny. Żeby się zaczęły, tort trzeba by podzielić bardziej sprawiedliwie, a któż godzi się chętnie na straty, żeby drugi zyskał? Posunąć się na ławce trudno czasem nawet w kościele, a cóż dopiero w życiu.

Konferencja w Sejmie, z okazji Dnia Papieskiego przeszła bez echa, bo czas najgorszy z możliwych. Posłów już nie było. Niemniej dyskusja bardzo ciekawa. Wnioski- jak zwykle. JPII mówił wiele o przyczynach biedy i wykluczenia, a raczej używał słów “zepchnięci na margines”. Diagnoza sprzed kilkudziesięciu lat pozostaje aktualna, z większą może mocą. Tylko sama diagnoza sytuacji nie uleczy. Uleczy nawrócenie serc.

20151020_212352

nagroda specjalna Forum Odpowiedzialnego

Mamy news o świństwie zdobyty nieładnie

W piątek wieczorem trafiła do naszego schroniska dla chorych starsza pani, którą wyeksmitowano na klatkę schodową wraz z torbą rzeczy i kotem. Sprawa opisywana w prasie, bo pani była niegdyś osobą znaną- milicjantką regulującą ruch w Warszawie. Dzisiaj przed południem wpadła do schroniska, bez zawiadomienia, ekipa TVN i rozsiadła się w domu. Wywiad ze starszą panią robić i dobrostan kota zobaczyć/sic!/.

Otóż:

1/to nie pierwszy przypadek eksmisji na bruk starego człowieka, który pozostawiony sam sobie, cierpiący na zaniki pamięci nie płaci rachunków. Wiedzą o tym organizacje prowadzące schroniska i służby społeczne Warszawy. Alarmujemy od dawna o sytuacji.

2/Dziennikarze mają prawo rozmawiać z każdą z naszych mieszkanek, wszak panie są dorosłymi, wolnymi ludźmi, oczywiście za zgodą rozmówczyń. Jednak dla naszych pań

stronniczy przegląd spraw bieżących

stronniczy przegląd spraw bieżących

Nasze wspaniałe, nagorzyckie zespoły muzyczne, których  już się nie mogę doliczyć, ale chyba 6 sztuk, koncertowały dzisiaj w witosławickiej remizie. Młodzież uwiedziona muzyką dzięki ciężkiej pracy pana Tomka, co instruuje, uczy i prowadzi. Sale koncertowe to remizy, boiska i szkoły oraz kościoły. Raz nawet grali i śpiewali na dużej imprezie na ostrowieckim rynku. Z Zochcina też pojechali na imprezkę. Nie mamy “u nas na wsi” wielu rozrywek.

Częstotliwość kontroli wszelakich jest wprost proporcjonalna do moich występków w środkach przekazu masowego. Widać organy kontrolne są na bieżąco z prasą, radiem i telewizją.

Złożyliśmy papiery na DPS jednemu z mieszkańców, choremu na schizofrenię. Szybciutko zadzwoniono do nas z OPS-u, że chyba zgłupieliśmy, bo oni mają odgórny zakaz kierowania ludzi do tych placówek. Za dużo kosztuje. Stały scenariusz, chociaż ostatnio w Warszawie sytuacja się poprawiła i kilkanaście osób opuściło nasze schroniska do domów pomocy. Pozostałe kilkadziesiąt czeka. A nawet bielański OPS wykazał się nadzwyczajną solidnością i migiem pozałatwiał papiery 85-letniej kobiecie wyrzuconej z domu przez wnuczkę. Pani miała robaki w nogach, ale już nie ma/robaków, nogi są/. Można? Można!

Za dużo? Biedacy kosztują za dużo. Chorzy kosztują za dużo. Niepełnosprawni kosztują za dużo. Uff! Ciężkie życie mamy w kraju.

Jak na coś brakuje, to trzeba obciąć z innych wydatków. Tam, gdzie wydaje się za dużo. images (3)Albo głupio, niesprawiedliwie. Dobry król dba o wszystkich podwładnych. Czy jesteśmy gotowi podzielić się ze słabszymi? Zrezygnować z przywilejów? Zarabiać mniej, ale opłacając składki i podatki?

Kolejna młoda po ukończeniu stosownego wieku, wyląduje w schronisku dla bezdomnych, czyli naszym domu. Z ośrodka szkolno-wychowawczego. Sierotami państwo zajmuje się do czasu, a potem pomysłu nie ma. Zwłaszcza, jeśli dzieciak pochodzi ze wsi lub małego miasteczka. Zwłaszcza także, jeśli jest lekko niepełnosprawny. Renty nie dostanie, żyć samodzielnie nie może.