KRS 0000132424    Fundacja Domy Wspólnoty Chleb Życia

Zmieniaj świat razem z nami. Przekaż w nasze ręce 1% swojego podatku. 

"Żeby być Dobrym Samarytaninem trzeba mieć pieniądze"./M.Thatcher/

zapraszam na nasze strony

Wspólnota Chleb Życia

Żyjemy z ludźmi ubogimi wokół Chrystusa w Eucharystii,starając się pomóc im wyjść na prostą.
Prowadzimy domy dla ludzi bezdomnych, fundusz stypendialny, przedszkole, świetlicę dla młodzieży na wsi.

przejdź

Skarby Prababuni

Prowadzimy przetwórnię i szwalnię dając pracę bezrobotnym kobietom na wsi w Świętokrzyskim. Pyszne, tradycyjne przetwory i oryginalna bielizna.


przejdź

Katolelementarz

W co wierzą katolicy, jak się modlą, rozważania, filmy, audio.






przejdź

Intencje modlitwy

Tutaj można wpisać prośby o modlitwę. Dwa razy w tygodniu odprawiana jest w tych intencjach msza  św.




przejdź

Jak szaleć, to szaleć

Jak szaleć, to szaleć

Zabawa w domu dla chorych postawiła na nogi tych, co nóg nie mają, rzadko używają albo mają po jednej. Nie ma to jak dobra imprezka w doborowym towarzystwie. Wspólnota Przymierze Miłosierdzia, wziąwszy serio i przymierze i miłosierdzie, organizuje nam co roku bal przebierańców.

Mimo pierwszych oporów, wszyscy bawiliśmy się świetnie, w myśl pawłowej zasady, że „umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować”. Bo coś się w tańcu uwalnia. Może to jest zapomnienie? Jakby unieważniały się wszystkie nasze nieuświadomione mechanizmy obronne. Że nie wypada mi tańczyć, bo jestem za stary? Że jak będę tańczył, skoro jeżdżę na wózku? Że przecież mam kilka tysięcy złotych długu, niespłacone chwilówki, a 600 złotych zasiłku starcza mi na nic. Że moja historia nie jest

Będę jak wrócę

Jako, że jestem w stolicy, to nie mam komputera ani internetu, a na smartfonie nie da się pisać dłuższych tekstów. Zatem chyba do wtorku….. Pozdrawiam wszystkich Przyjaciół cieplutko. 

Leci z nami pilot

Leci z nami pilot

Dziękujemy Ofiarodawcom środków czystości. Na razie mamy zapewniony czystościowy byt na długo. Będziemy zdezynfekowani, wyszorowani, nabłyszczeni i wyprani jak nigdy. Aha, i możemy się ranić, bo środki opatrunkowe też przyszły.

Kolejne mieszkanko w ruinie zamieniamy na piękne. Wiktor z Darkiem działają. Chłopaki z Zochcinie trochę się nudzą, bo śniegu już mało, nie ma co odśnieżać, a do roboty w polu jeszcze trochę czasu. Zima w naszych domach na wsi jest trudna. W mieście też, ale tam jak się może chodzić, to zawsze spacerek po mieście pozostaje. A w domach tłok. W Zochcinie musiałam talerzy dokupić, bo ponad 30 osób, łącznie z pracownikami, zasiada do obiadu. I znowu jadalnia za mała, a dopiero co dom otwarty. 

obiad w Zochcinie

 

Dezodorant

Dezodorant
Kiedy pokazuję czasem zdjęcia poranionych nóg na fejsie, reaguje cenzura-bo brzydkie to, a ludzie pytają czemu o tym piszę. Piszę, bo to czyjeś życie. Poranione, gnijące, ale warte tyle samo co życie aktorki z Hollywood. I ono istnieje realnie, wśród nas.